Masażystka, która sama ma migreny, w dniu napadu powie Ci jedno: nie przychodź.

I powie Ci też, kiedy przyjść, a kiedy z masażu nic nie będzie.

Słuchaj, najkrócej, jak umiem. Masaż nie jest lekiem na migrenę i napadu nie przerwie. Między napadami może natomiast zdjąć napięcie z karku, barków i podstawy czaszki, które u wielu osób z migreną siedzi obok i dokłada się z boku. W dniu napadu lepiej przełożyć wizytę, a dlaczego, wyjaśnię niżej. Pytania o leki i o rozpoznanie zadajesz lekarzowi, nie mnie.

Mówię o migrenie nie z podręcznika. W rolce z lipca 2025 roku powiedziałam o niej w pierwszym zdaniu i powtórzę tutaj, bo od niej wszystko się zaczyna. Ja też mam migreny. Tak jak wiele osób, które przychodzą do mnie na masaż. Minuta nagrania nie mieści wszystkiego, więc poniżej masz dłuższą wersję, o którą pytałam w rolce.

Najpierw: czego masaż nie zrobi

Najuczciwsze, co masażystka może powiedzieć osobie z migreną, zaczyna się od „nie”. Inaczej nie uwierzysz w resztę i trudno Ci się dziwić. O cudownych metodach słyszysz od lat, a napad i tak kończysz z mokrym ręcznikiem na czole, przy zasuniętych roletach.

Migrena jest chorobą neurologiczną, więc rozpoznaje ją lekarz. Nie jestem lekarką ani fizjoterapeutką, prowadzę gabinet masażu i nie odróżnię migreny od innego bólu głowy, nawet gdy pod palcami czuję twardy kark. Napadu masaż nie przerwie. Leków nie zastąpi i nie jest powodem, żeby cokolwiek w nich zmieniać, bo każdą zmianę ustalasz z lekarzem. Nie obiecam Ci też mniej napadów, bo nikt nie wie, ile wizyt musiałoby na nie pracować.

A nauka? Wie niewiele. W badaniu Lawler i Cameron z 2006 roku dzienniki przez 13 tygodni prowadziło 47 osób z migreną, a część z nich dostawała masaż raz w tygodniu przez 6 tygodni. U osób z masażem częstość napadów i sen poprawiły się bardziej niż w grupie bez masażu, a poprawa trzymała się jeszcze 3 tygodnie po. Stres spadł tylko w tendencji. Czyli nie chodziło wyłącznie o odstresowanie? Nikt jeszcze nie wie. Autorzy nazwali wynik „wstępnym wsparciem”.

Amerykański NCCIH pisze, że dwa małe badania sugerują, że masaż może pomagać przy migrenie, ale jasnych wniosków wyciągnąć się nie da. Brytyjska służba zdrowia NHS, opisując migrenę, o masażu milczy.

Nie będę niczego pudrować.

Co w takim razie robię na leżance

I tu jest haczyk.

Migrena i twardy kark bywają u jednego człowieka dwiema osobnymi sprawami. Jak katar i kamyk w bucie w jednym tygodniu: wyjęcie kamyka nie skróci kataru, ale idzie się lżej.

Dłonie masażystki na karku i barku mężczyzny, który siedzi na krześle do masażu z twarzą w podpórce.
Pracuję z karkiem i barkami w dzień bez napadu, nie w trakcie.

Duńscy badacze (Ashina i wsp. 2015) zapytali 797 osób o ból karku w ostatnim roku. Miało go 76,2% osób z samą migreną. Ale też 56,7% osób bez migreny i bez napięciowego bólu głowy. Twardy kark sam niczego nie dowodzi. Przy migrenie zdarza się częściej.

Dlatego nie szukam w karku przyczyny Twojej migreny. Szukam napięcia w barkach i szyi, które niesiesz obok niej, czyli kamyka w bucie.

Znasz ranek po napadzie? Głowa już nie boli, a Ty ziewasz nad klawiaturą przed dziesiątą, jednego maila czytasz trzeci raz, a kark trzyma się sztywno jak kij od szczotki. W badaniu Giffina i wsp. z 2016 roku dzienniki przez 3 miesiące prowadziło 120 osób z migreną, które zgłaszały objawy poza samym bólem. 81% miało co najmniej jeden objaw już po ustąpieniu bólu, najczęściej zmęczenie, kłopot ze skupieniem i sztywny kark. W 93% napadów wszystko wracało do normy w ciągu doby.

Migrena ma swój dzień po.

Masaż ma najwięcej sensu między napadami, a jeśli czujesz się na siłach, także dzień po.

Na masaż szyi i barków umawiasz się zwykle na 45 minut, tyle mówiłam w rolce i tyle stoi w cenniku. Czterdzieści pięć minut kosztuje , a jeśli wolisz krócej albo dłużej, są też warianty 30 i 60 minut.

Zaczynamy od rozmowy: kiedy był ostatni napad, czy coś się teraz zaczyna, co lubisz, a czego nie. Nie musisz nikogo przekonywać, że migrena nie jest zwykłym bólem głowy.

Potem pracuję z karkiem, barkami, podstawą czaszki i głową. Reszty ciała nie ruszam, bo usługa dotyczy góry. Siła jest średnia, pracuję powoli i bez gniecenia na siłę. Ucisk na barkach narasta stopniowo, a nie od pierwszej sekundy. Mówisz słowo, a zwalniam. Nie musisz mi wierzyć na słowo, wystarczy jedna wizyta, żeby ocenić, czy masaż jest dla Ciebie.

Gabinet mieści się na Junikowie, a auto zostawisz na parkingu ogólnodostępnym.

Umów masaż szyi i barków na dzień bez napadu

Kiedy przyjść, a kiedy nie

Najważniejsze pytanie brzmi nie „czy”, tylko „kiedy”. I wracam do początku: dlaczego masażystka mówi „nie przychodź”.

Powiem Ci coś, czego mało kto się spodziewa. W badaniu Liptona i wsp. z 2008 roku wzięło udział 11 388 osób z migreną z USA. U 63,2% z nich w napadzie dotyk, ciepło albo zimno, które zwykle nie przeszkadzają, zaczynały boleć albo drażnić. Lekarze nazywają objaw allodynią: skóra odbiera zwykłe bodźce jak ból.

Badacze wyłapują ją pytaniami o prysznic, naszyjnik i pierścionek, czyli o rzeczy, których na co dzień w ogóle nie czujesz. Woda, która rano po prostu spływa po plecach, w napadzie potrafi przeszkadzać.

Układ nerwowy działa wtedy jak alarm samochodowy, który wyje od samego dotknięcia karoserii.

Dlatego ręce na karku w trakcie napadu są złym pomysłem, nawet gdy kark sam prosi o rozmasowanie. A gdy czujesz, że napad się zaczyna, nikt nie wie, czy za godzinę skóra nie zrobi się nadwrażliwa. Stąd przełożenie.

| Kiedy | Masaż? | Co zamiast | | --- | --- | --- | | Czujesz, że się zaczyna | Lepiej przełożyć | Zalecenia Twojego lekarza | | W trakcie napadu | Nie | Ciemny pokój, sen albo leżenie (tak radzi NHS), leki od lekarza | | Dzień po napadzie | Jeśli czujesz się na siłach | Spokojny dzień | | Między napadami | Tak, tu ma najwięcej sensu | Wizyta w dzień bez bólu |

Budzisz się z napadem w dniu wizyty i dzwonisz szeptem, bo każde słowo odbija się w skroni? Nie musisz nic tłumaczyć. Przełożymy termin.

Jedna rzecz, którą zrobisz na własną rękę

Przez kilka tygodni notuj w telefonie, co robi kark: czy sztywnieje przed napadem, w trakcie, czy po nim. Wystarczy jedna linijka wieczorem, na przykład „wtorek, kark twardy od popołudnia, napad w nocy”. Dziennik nie jest moim wymysłem. Na dziennikach opierają się badacze migreny, także oba badania Giffina.

Dłoń trzyma telefon z pustą notatką nad kuchennym stołem, obok kubek i okulary.
Jedna linijka wieczorem wystarczy, żeby po miesiącu zobaczyć, co robi Twój kark.

W badaniu z 2003 roku sztywny kark pojawił się w 50% napadów z objawami zwiastującymi. Badacze zaprosili jednak tylko osoby, które już wcześniej zgłaszały zwiastuny: zrekrutowali 120, a dane do analizy przekazało 97 z nich. W nowszym badaniu z 2026 roku na 43 osobach sztywny kark napadu nie przewidywał. Sygnał bywa, ale nie zawsze coś znaczy.

Dlatego zapisuj, nie wróż.

Zapis przyda się Tobie, mnie w rozmowie na początku wizyty i lekarzowi. A przy biurku opuszczaj co jakiś czas barki, dla wygody, nie jako lek na migrenę. Jeśli kark sztywnieje Ci głównie od siedzenia, zobacz, co robię przy sztywności po pracy siedzącej.

Kiedy zamiast masażu lekarz

Brytyjska służba zdrowia NHS wymienia objawy, przy których nie czekasz.

Dzwoń pod 112 od razu, gdy masz:

  • nagły, skrajnie silny ból głowy,
  • kłopot z mową lub pamięcią,
  • utratę albo zamazanie widzenia,
  • senność lub splątanie,
  • drgawki,
  • wysoką gorączkę z objawami zapalenia opon mózgowych,
  • osłabienie jednej strony ciała,
  • niedawny uraz głowy.

Szybko skontaktuj się z lekarzem albo z nocną i świąteczną opieką zdrowotną, gdy: napad trwa ponad 72 godziny, aura trwa ponad godzinę albo jesteś w ciąży lub w połogu.

Umów się do lekarza rodzinnego, gdy napady są silne, coraz gorsze, trwają dłużej niż zwykle albo przychodzą częściej niż raz w tygodniu.

Nie wiesz, czy Twój ból głowy jest migreną, czy bólem napięciowym? Rozpoznanie stawia lekarz. Jeśli Twój ból wygląda raczej na napięciowy, zobacz, co robię przy napięciowym bólu głowy i jak wygląda masaż klasyczny, a o samym bólu porozmawiaj z lekarzem.

Dzień bez napadu należy do Ciebie

Ja też mam migreny. Nie obiecam Ci, że Twoje znikną. Gdybym umiała, zaczęłabym od siebie.

Mogę natomiast zdjąć z karku i barków napięcie, które dokłada się z boku, i powiedzieć Ci uczciwie, kiedy przyjść, a kiedy zostać w ciemnym pokoju.

Dzień bez napadu nie musi iść w całości na odrabianie zaległości. Godzinę z niego możesz zostawić dla siebie: telefon w kieszeni kurtki, głowa na leżance, barki, które przez chwilę nic nie dźwigają.

Przyjdź w dzień bez napadu i sprawdź, czy masaż jest dla Ciebie. Czekam na Junikowie.

Umów masaż szyi i barków


Ten tekst nie zastępuje porady lekarskiej ani diagnozy. Prowadzę gabinet masażu, nie jestem lekarką ani fizjoterapeutką. O rozpoznaniu migreny i o lekach decyduje lekarz.