Usiądź. Jeśli dalej się kręci, połóż się i unieś nogi, aż zawroty miną, a potem wstawaj na trzy przystanki: leżysz, siedzisz, stoisz. Jeśli do zawrotów dochodzi krzywy kącik ust, słabnąca ręka, plącząca się mowa, rozmazany obraz albo ból w klatce piersiowej, dzwonisz na 112 i nie czekasz, aż minie.

Tyle na teraz. Jak już siedzisz, czytaj dalej — zostało kilka rzeczy, które przydadzą się, zanim ruszysz z parkingu.

Godzina masażu relaksacyjnego płynie powoli: ciepło, cicho, każdy ruch bez pośpiechu, a ciało robi się ciężkie jak po długim spacerze. Potem w głowie zapala się „już, już, nie zabieram czasu” i ciało podrywa się z leżanki jednym ruchem, jak na budzik. Ręka sięga po but. Wtedy szumi w uszach, obraz ciemnieje od brzegów, a dłoń sama trafia na ścianę. Trzy sekundy i mija. Mówisz do ściany „okej”, a sznurówkę wiążesz już na siedząco, „bo tak wygodniej”.

Przez godzinę ktoś pilnował, żeby było wolno, a ostatnie dziesięć sekund wizyty zamieniło się w sprint do butów.

Kwadrans później siedzisz w aucie z zapiętym pasem, silnik milczy, a w telefonie wpisujesz „zawroty głowy po masażu”. W pierwszym wyniku czytasz o toksynach. Tu toksyn nie będzie. Będzie wstawanie.

Co zrobić w pierwszej minucie

Krok 1. Usiądź tam, gdzie jesteś. Brzeg leżanki, krzesło, podłoga — liczy się, co jest najbliżej. Sznurówka poczeka. Lekarze z NHS, brytyjskiej publicznej służby zdrowia, radzą przy zawrotach położyć się, aż miną, i dopiero potem powoli wstać.

Mężczyzna w dżinsach siedzi na krześle w korytarzu gabinetu i wiąże sznurówkę, stopa oparta na kolanie
Buty zakładasz na siedząco. Sznurówka nigdzie nie ucieknie.

Krok 2. Nie mija? Połóż się i unieś nogi. Oprzyj je na krześle, na torbie albo na ścianie. Gdzie nie ma miejsca, żeby się położyć, lekarze z NHS w poradzie o omdleniach każą usiąść z głową opuszczoną między kolana. Wypij kilka łyków wody — kilka łyków, nie litr.

Krok 3. Wstawaj na trzy przystanki. Leżysz, siadasz i chwilę siedzisz, dopiero potem stajesz. Taką kolejność, powoli, zalecają lekarze z NHS w poradzie o niskim ciśnieniu. Jeśli na stojąco znów odpływa, skrzyżuj nogi albo pobujaj się na palcach — oba ruchy podają przy omdleniach. Nogi działają wtedy jak ściśnięta tubka i dopychają krew z powrotem w górę.

Moment, na który najmniej uważasz, nie przychodzi na leżance. Przychodzi przy butach. Krążenie dopiero co złapało równowagę po wstaniu, a schylenie wysyła głowę w dół i zaraz z powrotem w górę: druga huśtawka w ciągu minuty. Lekarze z NHS przy zawrotach wprost odradzają nagłe schylanie się. Buty zakładasz więc na siedząco, ze stopą przy kolanie, a nie z głową przy podłodze.

Dlaczego kręci się akurat przy wstawaniu

Nie zaczynałam od wyjaśnień, bo komuś z zawrotami wykład nie pomoże. Teraz, kiedy siedzisz, wyobraź sobie windę. Przez godzinę na leżance krew stoi na jednym piętrze z głową. Wstajesz jednym ruchem i winda zjeżdża do nóg, a ciało potrzebuje kilku, kilkunastu sekund, żeby wcisnąć guzik „do góry”. Wieling i współpracownicy w przeglądzie z 2007 roku opisują przejściowy spadek ciśnienia w pierwszych kilkunastu sekundach po wstaniu, częsty i u młodych, i u starszych. W tytule pracy nazwali go „zapomnianą przypadłością”.

W internecie znajdziesz prostszą odpowiedź: masaż obniża ciśnienie. Moyer i współpracownicy zebrali w 2004 roku w metaanalizie 37 badań i rzeczywiście: pojedynczy masaż obniżał ciśnienie i tętno.

Ale kiedy Cambron i zespół w 2006 roku zmierzyli ciśnienie 150 klientom gabinetu masażu przed zabiegiem i po nim, skurczowe spadło średnio o 1,8 mm Hg. Prawie nic.

Tyle że ta średnia miesza różne masaże: po sportowym i po pracy na punktach spustowych skurczowe rosło, a najmocniej obniżał je masaż szwedzki, najbliższy klasycznemu i relaksacyjnemu. Badanie było wstępne i bez grupy kontrolnej, więc wniosek stawiam ostrożnie: spokojny masaż może dołożyć swoje, ale zakręcenie zaczyna się w chwili, gdy zrywasz się po godzinie leżenia.

Zostaje jeszcze poranek. „Rano tylko espresso, i tak nic nie wchodzi” — znasz? Lekarze z NHS wymieniają niski cukier wśród przyczyn zawrotów, a przy samych zawrotach radzą unikać kawy. Zjedz coś lekkiego, choćby kanapkę, godzinę albo dwie przed masażem klasycznym czy relaksacyjnym.

Zwykłe zakręcenie, lekarz czy 112

Tu na chwilę poważnie.

Co się dziejeCo robisz
Kręci się przy wstawaniu i mija, kiedy usiądziesz albo się położyszSiadasz albo leżysz z nogami wyżej, wstajesz na trzy przystanki. Nie prowadzisz auta, dopóki się kręci
Zawroty wracają, także w domu i bez masażu, albo nie mijają; doszło do omdlenia; bierzesz leki na ciśnienieIdziesz do lekarza rodzinnego. O leki pytasz lekarza, który je przepisał
Krzywi się kącik ust, opada dłoń, plącze się mowa, rozmazuje się obraz, nagle i mocno boli głowaDzwonisz na 112. Nie czekasz, czy objawy ustaną
Boli w klatce piersiowej, serce wali albo bije nierówno; ktoś mdleje na leżąco albo nie budzi się w ciągu minutyDzwonisz na 112

Pierwsze cztery objawy z trzeciego wiersza składają się w słowo UDAR: utrudniona mowa, dłoń opadnięta, asymetria ust, rozmazane widzenie. Tak podają je autorzy portalu pacjent.gov.pl, a nagły, silny ból głowy dopisują do tej samej listy. Czwarty wiersz wzięłam z listy NHS przy omdleniach: omdlenie na leżąco nie jest już zakręceniem przy wstawaniu.

Nie mówię Ci „spokojnie, normalka”. Mówię: zwykłe zakręcenie mija, kiedy usiądziesz. Wieling i współpracownicy nazywają je częstym, a może złapać przy każdym szybkim wstaniu, nie tylko z leżanki. Jeśli nie mija albo dochodzi coś z dolnych wierszy, dzwonisz. Telefon na 112 w takiej chwili nie jest przesadą.

Nie jestem lekarką ani fizjoterapeutką i nie rozpoznaję, skąd biorą się Twoje zawroty. Tabela to rady NHS i pacjent.gov.pl, nie diagnoza.

Co dalej z dniem

Po zawrocie najbardziej kusi jedno: wsiąść do auta, „bo już przeszło”. Lekarze z NHS przy zawrotach odradzają prowadzenie samochodu i stawiają je obok wchodzenia na drabinę i obsługi ciężkich maszyn. Ruszasz dopiero wtedy, kiedy przestało się kręcić. Pięć minut na parkingu kosztuje mniej niż stłuczka.

Mężczyzna w koszuli siedzi spokojnie za kierownicą zaparkowanego auta, dłonie na kolanach
Silnik może poczekać. Ruszasz, kiedy przestało się kręcić.

Przez resztę dnia schylaj się wolniej i ruszaj się spokojniej niż zwykle. Kawy „na postawienie się” nie pij, bo lekarze z NHS przy zawrotach radzą jej unikać; sięgnij po wodę i coś do zjedzenia. Alkohol stoi w ich radzie zaraz obok kawy, więc wieczorne piwo może poczekać.

„Czy mogę przyjść znowu?” Tak. Cambron i zespół w 2007 roku zadzwonili do 100 klientów od dwóch do siedmiu dni po masażu, a pełne odpowiedzi dało 91 osób. Co dziesiąta osoba odczuła drobny dyskomfort, poważnych skutków nie miał nikt. Zakręcenie przy wstawaniu dotyczy wstawania i nie zamyka Ci drogi na leżankę. Czas i koszt wizyty sprawdzisz w cenniku. Tylko zrób jedną rzecz przy zapisie.

Dlaczego nikt nie mówi „zakręciło mi się”

Najczęstsze zdanie po zawrocie, jakie słyszę na korytarzu, brzmi nie „zakręciło mi się”, tylko „wszystko super, dziękuję”. Pada ze słabym uśmiechem, a palce zostają na klamce trochę dłużej, niż trzeba. Rozumiem: obca osoba, koniec spokojnej godziny i głupio przyznać, że zniosło Cię przy bucie.

Tylko że zerwanie się z leżanki z grzeczności jest najdroższą uprzejmością w moim gabinecie: oszczędza mi pół minuty, a Tobie funduje ścianę.

Dla mnie „zakręciło mi się” jest informacją, taką samą jak „boli mnie kark” albo „biorę leki na ciśnienie”, a o leki i tak pytam przed masażem. Powiedz mi w trakcie, przy siadaniu albo przy następnym zapisie. Najlepiej powiedz przed wstaniem, a nie po nim.

Moja propozycja jako masażystki

Przy zapisie albo zanim zaczniemy, rzuć jedno zdanie: „ostatnio trochę mi zakręciło przy butach”. Wtedy końcówkę robię wolniej, wodę podaję do ręki, a buty zakładasz na siedząco. Nie obiecuję, że nigdy się nie zakręci. Obiecuję, że nikt nie będzie Cię poganiać do drzwi.

Masz prawo zejść z leżanki wolniej, niż się na nią kładziesz. Godzina była Twoja. Brzeg leżanki też.

Umów masaż relaksacyjny i przy zapisie powiedz mi o zawrotach. Wolisz najpierw zapytać? Telefon i godziny znajdziesz na stronie kontaktu.


Ten tekst nie zastępuje porady lekarskiej ani diagnozy. Prowadzę gabinet masażu — o przyczynach zawrotów i o lekach decyduje lekarz.