„Polecam gorąco ! Można się odprężyć i zrelaksować po ciężkim dniu pracy ! Za zaangażowanie i znajomość różnych technik masażu duży plus. Bardzo dobra atmosfera i dobry kontakt !”
Krzysztof Zopinia w Booksy

Cofasz się całym tułowiem, żeby obejrzeć się za siebie, bo sama szyja już nie chce. Barki od rana wiszą przy uszach, a wieczorem od potylicy zaczyna ciągnąć w górę czaszki. Ten zabieg nie rozkłada się po całych plecach — zostaje tam, gdzie napięcie naprawdę siedzi.

Zobacz, zanim uwierzysz
Po lewej barki zawinięte do ekranu i schowana szyja. Po prawej ta sama osoba po masażu szyi i barków, dalej przy laptopie.


Te zdjęcia wygenerowałam na komputerze. Nie fotografuję ludzi, którzy przychodzą do mnie z karkiem. Po wizycie nikt nie siedzi jak struna. Barki po prostu przestają trzymać Ci głowę.
Siła nacisku
Średnia
Czas i cena
30 min · 45 min · 60 min, od 120 zł
Zakres pracy
Szyja, kark, barki, głowa
To najwęższy zabieg w gabinecie. Praca idzie w cztery rejony: górną część mięśnia czworobocznego, dźwigacz łopatki, prostowniki karku i warstwę mięśni podpotylicznych tuż pod czaszką. Reszta pleców zostaje nietknięta i to jest celowe.
Technicznie to masaż klasyczny zawężony do obręczy barkowej: głaskanie na rozgrzanie, ugniatanie na czworobocznym, rozcieranie okrężne przy przyczepach, uciski punktowe tam, gdzie tkanka stawia opór. Do tego powolne rozciąganie bierne i lekka trakcja szyi, prowadzona bez szarpnięć.
Od pełnego masażu odróżnia go proporcja czasu. Tam kark dostaje kilka minut na końcu — tutaj dostaje wszystko.
Trzydzieści minut kosztuje 120 zł i jest szybką interwencją: starcza na barki albo na sam kark, rzadko na oba naraz. Czterdzieści pięć minut za 160 zł wybiera większość, bo mieści barki, kark i podstawę czaszki bez ścigania się z zegarem. Godzina za 180 zł ma sens wtedy, gdy napięcie trzyma po obu stronach albo chcesz dołożyć dłuższą pracę przy potylicy i wokół łopatek.
Przy pierwszej wizycie weź czterdzieści pięć minut. Skrócić zawsze zdążysz, a przy trzydziestu trzeba z góry wybrać, co zostawić nietknięte.
„Była to moja pierwsza wizyta na masażu i na pewno nie ostatnia! Dobór siły i nacisku był idealny, całość odbyła się w świetnej, relaksującej atmosferze. Otrzymałam także cenne porady dotyczące łagodzenia innych dolegliwości – jakie oleje stosować, jakie ćwiczenia wykonywać oraz jakie suplementy mogą pomóc. Widać ogromną wiedzę, kompetencje i pełne zaangażowanie. Świetna komunikacja i profesjonalne podejście – zdecydowanie polecam!"
Wybierz jedno
Po co to komu

Zaczynam od barków, bo dopóki trzymają, kark nie ma na czym odpuścić
Podstawa czaszki dostaje osobny czas, a nie dwie minuty na koniec
Pod potylicą można pracować bez oleju, więc wracasz prosto do biura
Wybierz, jeśli
Napięcie siedzi wysoko: kark, barki, podstawa czaszki
Sprawdza się przy: kark po pracy przy monitorze, napięciowe bóle głowy.
Odpuść, jeśli
Szukasz pełnego, relaksacyjnego zabiegu na całe ciało
Ten masaż nie obejmuje: reszta ciała.
Wtedy lepiej trafi masaż relaksacyjny
Kiedy chcesz przyjść
Wolne terminy widzisz od razu w kalendarzu, bez dzwonienia i czekania na odpowiedź. Wolisz zapytać najpierw? Odbieram telefon między wizytami.

Górna część mięśnia czworobocznego biegnie od kresy karkowej i więzadła karkowego do obojczyka i wyrostka barkowego. To ona unosi barki do uszu przy każdej godzinie przy klawiaturze. Tuż obok pracuje dźwigacz łopatki, przyczepiony na jej górnym kącie — ten „guzek nad łopatką”, który klienci pokazują palcem. Drugi jego koniec siedzi wysoko, przy kręgach szyjnych, więc pracuje się na obu końcach, nie tylko na brzuścu.
Najwyżej leży warstwa mięśni podpotylicznych: cztery drobne mięśnie tuż pod czaszką, gęsto unerwione, przez co reagują na mały nacisk mocniej niż całe barki. Nad nimi idzie powięź karku i czepiec ścięgnisty na sklepieniu głowy. To po tej warstwie wędruje uczucie ściskającej obręczy wokół głowy.

Większość osób wskazuje kark i chce, żeby od niego zacząć. Zaczynam od barków. Dopóki czworoboczny trzyma, kark nie ma na czym odpuścić, a wchodzenie w niego to walka z ciałem, które za dziesięć minut wróci do starego ustawienia.
Im wyżej, tym wolniej i płycej. Na czworobocznym sprawdza się ugniatanie i praca przedramieniem, bo duża powierzchnia wchodzi głębiej, a ciało rzadziej się broni. Pod potylicą zostają opuszki palców i cierpliwość: mniej siły, więcej czasu. Mocniej nie znaczy lepiej — mięsień, który dostaje za dużo, napina się obronnie i wraca do punktu wyjścia szybciej.
Nacisk kalibruję oddechem, nie deklaracją. Wstrzymany oddech albo napięta żuchwa znaczą „za mocno”, nawet jeśli pada „może być”. Napięcie karku prawie nigdy nie jest symetryczne, bo decyduje ręka dominująca i ustawienie monitora, więc stronę bardziej napiętą biorę jako drugą i daję jej więcej czasu.

Nacisk i ruch pobudzają mechanoreceptory w skórze, mięśniach i powięzi, a ten strumień bodźców zmniejsza odczuwanie bólu już na poziomie rdzenia — opisuje to teoria bramki kontrolnej. Dlatego ulga bywa odczuwalna w trakcie zabiegu, zanim cokolwiek zdąży się zmienić w samej tkance.
Napięcie karku w dużej części nie jest sprawą mięśnia, tylko układu nerwowego, który każe mu trzymać. Spokojne, powtarzalne bodźce przesuwają go w stronę przywspółczulną: wolniejszy oddech, luźniejsza żuchwa, mniejsza gotowość do napinania. Większy zakres obrotu głowy bierze się stąd i z lepszej tolerancji na rozciąganie, a nie z rozrywania zrostów czy rozbijania zwapnień. Nie ma też żadnego wypłukiwania toksyn.

Nie wyleczy migreny ani napięciowych bólów głowy i nie usunie ich na stałe. U części osób napięcie wokół potylicy odzywa się wieczorem bólem głowy i rozluźnienie tej okolicy potrafi przynieść ulgę, ale badań nad masażem przy takich bólach jest mało, a efekt bywa umiarkowany i krótkotrwały.
Nie cofnie zmian w odcinku szyjnym i nie nastawi kręgów. Jestem dyplomowaną masażystką, nie fizjoterapeutką: nie stawiam rozpoznań i nie prowadzę rehabilitacji, a przy niepokojących objawach odsyłam do lekarza. Twardy mięsień nie zawsze jest zaciśnięty — bywa przeciążony pracą, do której jest za słaby, i wtedy realną zmianę robi ruch oraz wysokość monitora, nie kolejna wizyta.

Kiedy chcesz przyjść
Wolne terminy widzisz od razu w kalendarzu, bez dzwonienia i czekania na odpowiedź. Wolisz zapytać najpierw? Odbieram telefon między wizytami.

Zaczynamy od pytania, co robisz przez większość dnia, gdzie stoi monitor i po której stronie napięcie jest większe. Pytam też o drętwienie ręki i o zawroty głowy przy odchylaniu głowy, bo to zawęża zakres pracy albo przenosi wizytę na inny termin.
Zdejmujesz górę, rzeczy zostają w zamykanej szafce, leżysz pod ręcznikiem. Odsłonięte są tylko barki i kark. Ustalamy też, czy wracasz prosto do ludzi, bo od tego zależy, ile oleju wchodzi w grę.
Pierwsze idą barki: głaskanie na rozgrzanie, potem ugniatanie górnej części czworobocznego, przy twardych barkach także praca przedramieniem. Dopiero gdy ta warstwa odpuści, wchodzę wyżej, w prostowniki karku i okolicę górnego kąta łopatki.
Fragment robimy na siedząco, z podpartą głową, żeby dosięgnąć mięśni pracujących przy obrocie głowy. Uprzedzam przed każdą zmianą pozycji. Na końcu zostaje podstawa czaszki: powoli, opuszkami palców, często zupełnie bez oleju.
Na koniec pokazuję jedno ćwiczenie na kark do zrobienia przy biurku. Jedno, nie zestaw, bo zestawu i tak nikt nie robi. Mówię też, czego spodziewać się przez najbliższą dobę, żeby tkliwość następnego dnia nie była zaskoczeniem.

Rzeczy, które w gabinetach masażu bywają różnie rozwiązane. Tak wyglądają u mnie — żebyś wiedział, zanim przyjedziesz.
Rozmowa przed masażem, nie formularz
Zaczynamy od rozmowy — co boli, od kiedy, co się zmieniło. Możesz mówić przez cały masaż albo nie odezwać się ani razu; jedno i drugie jest w porządku. Ten czas nie wchodzi do wykupionych minut.
Czas liczony od dotknięcia, nie od progu
Zegar rusza, gdy moje dłonie dotykają Twoich pleców. Rozmowa i ubieranie się są poza tym czasem.
Łazienka tylko dla Ciebie
Po masażu nie wychodzisz na korytarz. Gabinet ma własną łazienkę z dużym prysznicem, toaletą i szafką na Twoje rzeczy. Na czas wizyty jest tylko Twoja.
Dojazd i parking bez krążenia
Żmigrodzka 41/49, biurowiec SAFIR, lokal 402 na Junikowie. Parking ogólnodostępny pod budynkiem, bez opłat.
Jawny cennik z czasem przy każdej cenie
Pełny cennik na stronie, przy każdej pozycji czas zabiegu. Ta sama cena obowiązuje w Booksy. Bez dopłat, o których dowiadujesz się na miejscu.
Opinie z systemu rezerwacji, nie z własnej strony
Wszystkie opinie pochodzą z Booksy i Google i sprawdzisz je u źródła, nie u nas na stronie.

Kiedy chcesz przyjść
Wolne terminy widzisz od razu w kalendarzu, bez dzwonienia i czekania na odpowiedź. Wolisz zapytać najpierw? Odbieram telefon między wizytami.

Masaż pleców obejmuje cały grzbiet razem z odcinkiem lędźwiowym i rozkłada czas na dużą powierzchnię. Ten idzie węziej i wyżej, za to zostaje na karku i podstawie czaszki wielokrotnie dłużej. Prosty test: dotknij miejsca, które boli. Ręka nad obojczykiem albo pod potylicą to ten zabieg, między łopatkami albo niżej to masaż pleców.
Z masażem relaksacyjnym mylą go osoby, które przychodzą po wyciszenie, a nie po konkretny kark. Relaksacyjny idzie po całym ciele równym tempem i nigdzie nie wchodzi głęboko. Jeśli kark jest tylko jednym z wielu punktów, weź relaksacyjny.
To nie jest terapia manualna kręgosłupa ani chiropraktyka. Nie ma tu ruchów z impulsem, nastawiania kręgów ani trzasków. Jeśli szukasz strzelania w karku, to zły adres.
Sprawdź inne masaże z mojej oferty, które klienci często wybierają zamiast tego zabiegu.
Sesja ułożona pod to, co zgłaszasz. Obszary, podział czasu i nacisk ustalamy przed pierwszym chwytem, a w trakcie zmieniasz je jednym słowem.
Spokojny rytuał inspirowany Bali. Łączę olejki, płynny ruch i spokojny rytm, żeby ciało mogło odpuścić napięcie.
Bardzo lekka, pompująca praca przy obrzękach, ciężkich nogach, żylakach i pajączkach. Bez ucisku — nogi robią się lżejsze, a kostki smuklejsze.
Nie wiesz, co wybrać? Napisz przed rezerwacją, a podpowiem.
Jeśli jeszcze porównujesz: Masaż Poznań, Ból pleców, Masaż Pleców albo Tkanek Głębokich.

Kiedy chcesz przyjść
Wolne terminy widzisz od razu w kalendarzu, bez dzwonienia i czekania na odpowiedź. Wolisz zapytać najpierw? Odbieram telefon między wizytami.
Nie. Nie ma tu ruchów z impulsem ani nastawiania kręgów, praca idzie wyłącznie na tkankach miękkich. Rozciąganie bierne i lekka trakcja szyi są powolne i bez szarpnięć.
Da się, jeśli powiesz o tym na starcie. Pod potylicą i przy linii włosów można pracować całkiem na sucho albo przez ręcznik. Na miejscu jest też prysznic.
Bo strona „zdrowa” zwykle nadrabia za tę bolącą i zbiera napięcie ciszej. Porównanie obu stron pokazuje, gdzie ono naprawdę siedzi, a nie tylko gdzie najgłośniej się odzywa.
Drętwienie, mrowienie albo ból promieniujący do ręki to sygnał do lekarza, nie do leżanki. Takie objawy ocenia lekarz lub fizjoterapeuta i dopiero po tej ocenie wracamy do masażu.
Rozluźni to, co trzyma barki w górze, i zwykle od razu wraca zakres obrotu głowy. Ale postawa zmienia się przez ruch i ustawienie stanowiska pracy, nie przez samą leżankę.
Przez dwanaście do czterdziestu ośmiu godzin kark i barki mogą być tkliwe, trochę jak po treningu, którego nie było. To normalna reakcja, pomaga ciepły prysznic i odpuszczenie ciężkiego wysiłku. Po pracy przy podstawie czaszki część osób ma przez godzinę uczucie ciężkiej głowy, więc długiej jazdy zaraz po wizycie lepiej nie planować.

Kiedy chcesz przyjść
Wolne terminy widzisz od razu w kalendarzu, bez dzwonienia i czekania na odpowiedź. Wolisz zapytać najpierw? Odbieram telefon między wizytami.
Twoje bezpieczeństwo jest ważniejsze niż termin w kalendarzu. W niektórych sytuacjach masaż może zaszkodzić, dlatego przełóż wizytę na później, jeśli dotyczy Cię którykolwiek z poniższych punktów:
Dodatkowo przy tym zabiegu: masaż szyi i barków
Masz wątpliwości? Napisz przed rezerwacją, a szczerze podpowiem, czy masaż jest teraz dobrym pomysłem.
Zanim przyjdziesz
Masz skierowanie albo pisemne zalecenie od lekarza lub fizjoterapeuty? Weź je ze sobą — wtedy pracuję dokładnie według wskazanego celu, obszaru i przeciwwskazań. Jeśli nie masz, po prostu powiedz, co i od jak dawna boli. Przy świeżym urazie, po operacji albo przy chorobie, która wymaga ostrożności, najpierw napisz lub zadzwoń — ustalimy, czy to dobry moment na masaż.

Kiedy chcesz przyjść
Wolne terminy widzisz od razu w kalendarzu, bez dzwonienia i czekania na odpowiedź. Wolisz zapytać najpierw? Odbieram telefon między wizytami.
Kupujesz komuś
Voucher na ten sam zabieg, od 120 zł. Osoba obdarowana sama wybiera termin, a Ty dostajesz gotowy plik do wydruku albo wersję na kartce z gabinetu.
Nasz gabinet znajduje się z dala od zgiełku centrum. Przyjeżdżając do nas, masz gwarancję darmowego, prywatnego miejsca parkingowego tuż pod wejściem.
Zobacz szczegóły dojazdu→
Kiedy chcesz przyjść
Wolne terminy widzisz od razu w kalendarzu, bez dzwonienia i czekania na odpowiedź. Wolisz zapytać najpierw? Odbieram telefon między wizytami.
Co mówią klienci
„Polecam gorąco ! Można się odprężyć i zrelaksować po ciężkim dniu pracy ! Za zaangażowanie i znajomość różnych technik masażu duży plus. Bardzo dobra atmosfera i dobry kontakt !”
Krzysztof Zopinia w Booksy
„Bardzo miła atmosfera, bardzo przyjemny masaż który rzeczywiście rozluźnia całe ciało. Polecam i myślę, że wrócę niedługo. Pozdrawiam 🙂”
Szymon Nopinia w Booksy
„Bardzo profesjonalny 2-godzinny masaż autorski w wykonaniu Pani Patrycji. Wszystkie mięśnie dokładnie zmaglowane. Efekty czuję jeszcze kilka dni po masażu. Dziękuje i do zobaczenia:)”
Piotr Jopinia w Booksy

Masaż wykonuje Patrycja Zenft — dyplomowana masażystka z wpisem do rejestru medycznego, praktykuje od 2021 roku. Nie jest fizjoterapeutką i nigdzie tak o sobie nie pisze. Nie diagnozuje i nie prowadzi rehabilitacji.
Masaż Szyi i Barków
od 120 zł
Używamy analityki, żeby mierzyć wejścia, kliknięcia Booksy i skuteczność treści. Możesz zgodzić się na pomiar marketingowy albo zostać tylko przy niezbędnych ustawieniach strony.