Przejdź do treści

Wstań lżej

ciało po ekranie

Masaż przy pracy siedzącej: luźny kark i lekkie plecy mimo ośmiu godzin

Najkrócej, jak umiem: po latach przy biurku kark i plecy trzymają jak zbroja, a ja rozluźniam je godzinnym masażem w stałym rytmie — i nic mnie tak nie cieszy jak ramiona, które po raz pierwszy od dawna opadają. Luz czujesz od pierwszej wizyty, a rytm sprawia, że zostaje z Tobą na kolejne tygodnie.

Umawiasz masaż dopiero wtedy, gdy nie możesz obrócić głowy, a cztery dni później kark jest tam, gdzie był? Znam to — i wiem, jak sprawić, żeby luz został na dłużej.

Uśmiechnięty mężczyzna przeciąga się przy biurku w jasnym biurze

Policz na sobie

Trzy liczby — w minutę wiesz, jaki rytm będzie dla Ciebie najlepszy

Weź dzisiejszy dzień i policz uczciwie. Zajmie minutę, a po niej wiesz, ile wizyt da Ci luz, który zostaje na dłużej.

Puste biurko w biurze późnym wieczorem, wygaszony monitor

Policz dzisiejszy dzień, nie średnią z tygodnia.

1 z 3

Godziny przy biurku

Policz sam czas przy komputerze, bez przerw na kawę i bez spotkań na stojąco. Ile wyszło dzisiaj?

Skąd to się bierze

Czterdzieści godzin tygodniowo w jednej pozycji — i ciało to pamięta

Twój kark nie wie, że masz termin. Wie tylko, że od czterech godzin trzyma głowę wysuniętą przed linię barków i nikt go z tego nie zwolnił. Ciało zapamiętuje ten kształt jak koszula, którą ktoś przez cały dzień ściskał w garści.

Ale to, co się nazbierało przez tygodnie, nie zejdzie w godzinę raz na kwartał. Dlatego pojedyncza wizyta „gdy już nie da się wytrzymać” rozczarowuje — bodziec jest za mały wobec reszty tygodnia.

Więc robimy to inaczej: godzina zamiast pół godziny i rytm zamiast ratunku. I wtedy zaczyna się ta część, którą uwielbiam — luz, który zostaje.

Mężczyzna wieczorem w pustym biurze pochylony nad laptopem
Masażystka pracuje dłońmi na barkach i karku mężczyzny przykrytego ręcznikiem

Jak to działa

Pełna godzina i stały rytm — tak luz zostaje na dłużej

Przy pracy siedzącej liczy się nie tylko to, czy przychodzisz na masaż, ale ile go dostajesz. Dlatego mówię o godzinie i o rytmie, zanim zapytasz o cenę.

Godzina, bo napięcie ma kilka pięter
Kark, barki, łopatki, lędźwie — po latach siedzenia trzymają razem. Pół godziny wystarcza na jedną okolicę, a pełna godzina na cały ten wzorzec.
Tak wyszło też w badaniu
W próbie z „Annals of Family Medicine” z 2014 roku poprawę przy przewlekłym bólu karku dawały masaże godzinne, a nie półgodzinne. Dlatego u mnie punktem wyjścia jest pełna godzina.
Rytm zamiast ratunku
Dwie, trzy godziny na start, a potem wizyta, zanim napięcie wróci. Tak budujesz luz, który zostaje, a nie gasisz pożar raz na kwartał.
Luz od pierwszej wizyty
Nie musisz czekać na serię, żeby coś poczuć. Już po pierwszej godzinie ramiona wiszą niżej, a głowa obraca się swobodniej — seria sprawia tylko, że to zostaje.

Co proponuję

Dwie, trzy wizyty po 60 minut, potem podtrzymanie co 3–6 tygodni

Dwa kubki herbaty na stoliku, w tle przygotowana leżanka
  1. 1

    Start: dwie, trzy wizyty co 7–10 dni

    Po 60 minut, nie po 30. Przy karku i plecach po latach siedzenia pół godziny wystarcza na jedną okolicę, nie na cały wzorzec.

  2. 2

    Sprawdzenie: przerwa i obserwacja

    Po serii robimy pauzę, a Ty notujesz, po ilu dniach wraca pierwsze spięcie i gdzie. Kark? Między łopatkami? Lędźwie? To ciało wypisuje Ci kalendarz, nie ja.

  3. 3

    Podtrzymanie co 3–6 tygodni

    Termin umawiasz na moment przed tym, w którym napięcie zwykle wraca, a nie po. Jeśli okaże się niepotrzebny, przełożysz go w dwie minuty.

  4. 4

    Przy ograniczonym budżecie

    Lepiej wydać go na trzy dłuższe sesje w ciągu miesiąca niż na sześć krótkich rozłożonych na pół roku. To moja podpowiedź z gabinetu na Junikowie.

Patrycja Zenft, masażystka z gabinetu Uwolnię Cię w Poznaniu

Twój następny krok

A ja polecam CiMasaż Autorski

od 180 zł / 75 min

Wiesz już, skąd to się bierze i jak pracuję. Jeśli się wahasz, zacznij od tego masażu. Przed zabiegiem i tak porozmawiamy, a resztę dopasuję na miejscu.

Inne na ten cel: Masaż Klasyczny · Masaż Relaksacyjny

Kiedy odsyłam Cię do lekarza zamiast kłaść na leżance

Przy bólu ostrym, promieniującym albo utrzymującym się mimo ruchu warto skonsultować objawy, nie tylko rozmasowywać je coraz mocniej.

  • ostry ból po nagłym ruchu
  • drętwienie kończyn
  • świeży uraz
  • nasilający się ból nocny
Zrelaksowany mężczyzna przeciąga się wieczorem na kanapie

Czego się po mnie spodziewać

Kilka tygodni luzu, w których wszystko idzie łatwiej

Wyobraź sobie piątek wieczorem, który nie kończy się masowaniem karku pięścią. Siadasz w fotelu, ramiona same opadają, a głowa obraca się do telewizora bez tego ciągnięcia. To jest moment, dla którego robię tę pracę.

Ale luz po masażu to nie zapas na pół roku. Trzyma kilka tygodni, w których ciało jest luźniejsze, ruch przychodzi łatwiej, a wieczorem zostaje trochę cierpliwości — więc ustawiamy rytm tak, żeby kolejna wizyta przychodziła, zanim napięcie wróci.

A to, co zrobisz w tym oknie, jeszcze ten luz przedłuża. Częściej wstajesz, częściej zmieniasz pozycję, a wtedy możemy widywać się rzadziej.

Masaż nie przestawi Ci fotela ani monitora. Robi to, czego fotel nie zrobi: zdejmuje napięcie, które już się nazbierało, i daje kilka tygodni, w których łatwiej wstawać częściej.

Patrycja Zenft, masażystka prowadząca gabinet Uwolnię Cię w Poznaniu

Kto to robi

Patrycja

Prowadzę gabinet na Junikowie od 2021 roku i przepuściłam przez ręce ponad 1500 osób. Większość z nich siedzi przy ekranie po osiem godzin dziennie i przychodzi dopiero wtedy, gdy nie da się już obrócić głowy.

Dlatego przy pierwszej wizycie mówię wprost, czego spodziewać się po jednej godzinie, i proponuję rytm zamiast pojedynczego spotkania. Najbardziej lubię tę chwilę kilka wizyt później, gdy ktoś przychodzi już nie ratować karku, tylko utrzymać luz.

Jestem masażystką, nie fizjoterapeutką
Nie diagnozuję, nie prowadzę rehabilitacji i nie ustawiam Ci stanowiska pracy. Pracuję z napięciem, które już się nazbierało — i to robię najlepiej.

Zanim zapytasz

Masaż przy pracy siedzącej — najczęstsze pytania

Na start dwie, trzy wizyty po 60 minut co 7–10 dni, potem podtrzymanie co 3–6 tygodni. W takim rytmie luz zostaje z Tobą, a nie znika po czterech dniach.

Na jedną okolicę tak, na cały kark i plecy po latach siedzenia — raczej nie. Pełna godzina obejmuje kark, barki, łopatki i lędźwie naraz, a w badaniu z 2014 roku poprawę dawały właśnie masaże godzinne.

Bo jedna godzina stoi naprzeciw czterdziestu godzin tygodniowo w tej samej pozycji. Masaż zadziałał — bodziec był po prostu za mały wobec reszty tygodnia. Rytm to zmienia.

Luz po serii trzyma kilka tygodni. Dlatego kolejną wizytę umawiasz na moment, zanim napięcie wróci — wtedy jedna podtrzymuje drugą.

Wstawać częściej, niż wydaje Ci się to potrzebne, i zmieniać pozycję, zanim kark się odezwie. To najprostszy sposób, żeby luz po masażu został z Tobą dłużej.

Gdy ból pojawił się nagle po gwałtownym ruchu, gdy drętwieją Ci kończyny, gdy budzi Cię w nocy i narasta albo gdy doszedł świeży uraz. Wtedy nie rozmasowuj tego coraz mocniej — sprawdź to u kogoś, kto ma prawo Cię zbadać.

Pomaga Ci w tym, choć postawę zmieniasz Ty. Masaż zdejmuje napięcie, które już się nazbierało, i daje kilka tygodni, w których łatwiej cokolwiek zmienić. Fotela, wysokości monitora ani liczby godzin przed ekranem za Ciebie nie przestawi.

W gabinecie na Junikowie, przy ulicy Żmigrodzkiej, z parkingiem pod budynkiem. Dojeżdżają do mnie osoby z Grunwaldu, Ławicy, Plewisk i Skórzewa. Termin rezerwujesz przez Booksy.

Gotowe?

Umów pierwszą godzinę i wyjdź z luźnym karkiem jeszcze tego dnia

Rytm ustawimy po pierwszej wizycie — na podstawie tego, po ilu dniach wróci u Ciebie pierwsze spięcie. Zacznij od dwóch godzin w miesiącu, nie od jednej w kwartale.

5,0 w Booksy — 234 opinii

Używamy analityki, żeby mierzyć wejścia, kliknięcia Booksy i skuteczność treści. Możesz zgodzić się na pomiar marketingowy albo zostać tylko przy niezbędnych ustawieniach strony.