Leki przeciwbólowe przed masażem — wieczór przed pierwszą wizytą
Na pierwszym masażu najbardziej martwi mnie osoba, która niczego nie czuje.
Blister leży obok telefonu, do połowy pusty. Od poniedziałku, odkąd krzyż strzyknął przy przestawianiu palet, dociągasz tabletkami do piątku, a jutro czeka Cię pierwszy masaż. Plan: „Rano łyknę jeszcze jedną, wytrzymam mocniej i więcej z masażu wycisnę. A w rozmowie powiem, że nic nie biorę, bo tabletki się nie liczą”.
Liczą się. Tak samo jak pół piwa liczy się przy dmuchaniu w alkomat.
Najważniejsze pytanie, które zadam Ci jutro, wcale nie dotyczy pleców. Dotyczy blistra, a odpowiedź na nie zajmie Ci dwadzieścia sekund.
W skrócie: tabletka nie psuje masażu. Wycisza jedyny głos, po którym poznaję, gdzie stanąć z naciskiem, a kiedy milczysz o niej, pracuję po omacku. Wizyta może się udać, trzeba tylko wiedzieć, co powiedzieć i kto o czym decyduje.
Co zrobić przed masażem, gdy boli? Na pewno nie zaciskać zębów
Jutro, leżanka. Kciuki schodzą na krzyż i trafiają na mięśnie napięte jak lina holownicza. Zamiast syknąć, rzucasz przez zęby dwa najdroższe słowa w gabinecie: „może mocniej”.
W drzwiach chwalisz się, że nic nie bolało. Za ciszę na leżance brawa należą się tabletce, nie mnie.
Tak właśnie wygląda osoba, która martwi mnie najbardziej. W sobotę plecy mogą obudzić się sztywne jak po przeprowadzce, a krzyż strzyka jak w poniedziałek, bo ibuprofen łykasz na ból, a nie na jego przyczynę.
Najgorsza wersja jutra dotyczy jednak kogoś innego.
Dlaczego leki przeciwbólowe przed masażem uciszają Twoje „dość”
Wciśnij kciuk w obolałe miejsce na krzyżu i naciskaj do pierwszego „au”. Potem z tą samą siłą zdrowe przedramię: tu „au” przychodzi dużo później albo wcale. Tam, gdzie boli, alarm włącza się szybciej, i tam najbardziej go potrzebuję.
Badacze sprawdzili, co z szybkim alarmem robi tabletka. Dwóm grupom po 24 zdrowych ochotników lekko wymrozili skórę i mierzyli, przy jakim ucisku zaczyna boleć. W obolałym miejscu po ibuprofenie próg bólu wzrósł o mniej więcej 42%, więc żeby zabolało, badacze musieli nacisnąć wyraźnie mocniej. Badacze sprawdzali skórę, nie mięsień pod masażem, ale po ibuprofenie Twój alarm może milczeć akurat tam, gdzie pracuję. Jak czujnik dymu bez baterii: cisza, a dym dalej się snuje.
Po paracetamolu badacze nie stwierdzili żadnej zmiany progu. Dlatego pytam o nazwę leku, a nie o samo „czy coś bierzesz”.
Na jutrzejszej leżance mówisz „ibuprofen”, a ja wiem, że Twoje „au” może przyjść później: Helen Tosch, która pisze o lekach dla amerykańskich masażystów, ostrzega, że po lekach przeciwbólowych człowiek czuje ból inaczej. Nie ufam ciszy, bo autorzy z amerykańskiej szkoły masażu piszą, że silny lek przeciwbólowy może utrudniać ocenę nacisku.
A gdybym przesadziła, mógłby zostać ślad. Dwie farmaceutki z centrum onkologicznego w Houston piszą, że przy niektórych lekach przeciwzapalnych masażysta, który pracuje za mocno, może zostawić siniaki. Ile siniaków przybywa po tabletce, nikt jeszcze nie policzył, więc zaczynam lżej. A po tabletkę wielu z nas sięga, zanim cokolwiek zaboli.
Czy przed masażem można wziąć tabletkę „na zapas”?
O tym, czy wziąć tabletkę, decyduje lekarz albo farmaceuta, nie ja. Ja muszę znać jej nazwę i godzinę połknięcia.
Przenieś się na start maratonu w Bonn, rok 2010. Z biegaczy, którzy potem odesłali ankietę, prawie co drugi miał w żołądku tabletkę przeciwbólową: 49% z 3913. Ból przed startem zapisał mniej więcej co dziesiąty z nich. Reszta połknęła tabletkę na zapas, jak parasol pakowany do torby w pełnym słońcu.
Aż 93% ankietowanych odpowiedziało, że nikt ich nie uprzedził o ryzyku. Szkody autorzy nie dowodzą, pokazują tylko, jak łatwo sięgamy po tabletkę bez rozmowy.
Zejdź z linii startu, bo tłum z Bonn to nie norma: badacze, którzy w 2023 roku przejrzeli kilkadziesiąt prac, wśród ponad 50 000 sportowców wytrzymałościowych znaleźli tylko 2,1% osób, które biorą przeciwbólowe „na sport” co najmniej raz w miesiącu. Masz konkretną tabletkę i konkretny krzyż, i tylko tyle muszę o nich wiedzieć.
Inaczej wygląda sprawa z kimś, kto łyka nie na zapas, tylko codziennie, z recepty.
Masaż a leki przeciwzakrzepowe: brat, który nie chce robić kłopotu
Twój starszy brat słyszy o masażu i zapisuje się na sobotę: „skoro Ty idziesz, to ja też”. Bierze lek przeciwzakrzepowy, kartę leku nosi w portfelu, a rano łyka jeszcze tabletkę na ciśnienie. W rozmowie przed masażem mówi „nic nie biorę”, żeby nie robić kłopotu. Twoimi słowami z wczoraj.
Jeśli nacisnę za mocno, brat może odebrać siniak jak paczkę z opóźnieniem: nadaną w sobotę na leżance, odebraną we wtorek przy lustrze, kiedy sam już nie łączy plamy na ramieniu z wizytą. Brat do końca tygodnia chodzi w koszulkach z długim rękawem. Bardziej przed Tobą niż przed bólem.
Przy rywaroksabanie, jednym z leków przeciwzakrzepowych, autorzy strony brytyjskiej służby zdrowia NHS wymieniają siniaki, które wychodzą łatwiej i dłużej schodzą. Przy aspirynie „na serce” — dłuższe krwawienie ze skaleczenia.
O tym, czy brat w ogóle może iść na masaż, decyduje jego lekarz, nie ja. Jeśli lekarz powie „tak”, zmieniam sposób pracy. My, masażyści, dzielimy przeciwwskazania na takie, przy których nie masujemy wcale, i takie, przy których masujemy inaczej.
Przy lekach przeciwzakrzepowych kolejność jest więc stała: najpierw telefon do lekarza, potem do mnie.
Wywiad przed masażem: najważniejsze pytanie nie dotyczy pleców
Zaraz po „jak się jechało?” pytam: „A tabletki? Przeciwbólowe też? Nawet te łykane «tylko czasem»?”. Zwłaszcza o nie.

Często słyszę: „ta biała, okrągła”. Biała i okrągła jest pół apteki. Wystarczy mi zdjęcie pudełka.
Maść też jest lekiem. Mentol czuję, zanim zdążysz cokolwiek powiedzieć.
Co robię, kiedy już wiem? Zaczynam lżej niż zwykle i częściej pytam o skalę od 1 do 10. Patrzę, jak reaguje skóra i mięsień, zamiast wierzyć samemu „nie boli”. Wolę dołożyć siły w trzeciej minucie niż tłumaczyć się we wtorek. Brata masuję delikatnie, bez mocnego ugniatania. Po masażu proszę, żeby najpierw usiadł i wstał po chwili, bo przy lekach na ciśnienie łatwo o zawrót głowy.
Nie jestem lekarką ani farmaceutką: o leku decydują oni, o nacisku ja, więc nie usłyszysz ode mnie „odstaw”, „weź” ani „poczekaj z tabletką”. Nie pytam, żeby oceniać, ile bierzesz. Pytam, żeby nie przesadzić.
Kiedy przełożyć masaż mimo leków przeciwbólowych
Krzyż po paletach ma swój powód i wiesz, skąd się wziął. Ból, który przyszedł znikąd, a tabletka go tylko zagłusza, najpierw niech obejrzy lekarz albo fizjoterapeuta. Nie zgaduję, czemu boli.
Świeży uraz wyciszony tabletką? Zajrzyj do listy przeciwwskazań przy masażu sportowym. Ból, który budzi w nocy, też najpierw ogląda lekarz. A gdy brat zauważy siniaki bez powodu albo krwawienie z nosa, dzwoni do lekarza, zanim pomyśli o masażu.
Nie wiesz, gdzie stoisz? Napisz przy rezerwacji, od kiedy boli i co bierzesz. Jeśli zobaczę coś z listy wyżej, przełożymy termin. Jeśli nic Cię nie dotyczy, wracamy do wieczoru z blistrem.
Ankieta przed masażem, która mieści się w telefonie
Wieczór, blister obok telefonu. Zamiast wyszukiwarki otwierasz notatki i wpisujesz „Leki:”, a pod spodem nazwę, na co i kiedy ostatnio.
Potem piszesz do brata w sprawie soboty. Odpisuje zdjęciem trzech pudełek ustawionych na desce rozdzielczej auta, nazwami do góry, i dopiskiem: „Pierwszy raz ktoś o to pyta”.

Nie jesteś dla mnie kłopotem. Kłopotem jest tabletka, o której nie wiem.
Na leżance nikt nie wymaga od Ciebie twardości, wystarczy mówić. Umów masaż klasyczny i zabierz notatkę. Resztę ustalimy w rozmowie, a potem zostaje godzina, w której do powiedzenia masz najwyżej „lżej” albo „tak zostaw”.
Co powiedzieć przed masażem — ściąga na 20 sekund
| Lek | Co może zmienić na masażu | Co mi mówisz | Co robię ja | Kto decyduje o leku | |---|---|---|---|---| | Przeciwbólowe i przeciwzapalne (np. ibuprofen, diklofenak) | Słabiej czujesz ucisk w obolałym miejscu; przy zbyt mocnej pracy niektóre mogą sprzyjać siniakom | Nazwa, od kiedy bierzesz i kiedy ostatnio | Zaczynam lżej, częściej pytam o skalę 1–10 | Lekarz lub farmaceuta | | Paracetamol | W jednym badaniu nie zmienił progu bólu | I tak podaj nazwę | Pytam o skalę | Lekarz lub farmaceuta | | Przeciwzakrzepowe, aspiryna „na serce” | Siniaki wychodzą łatwiej i dłużej schodzą, skaleczenie dłużej krwawi | Nazwa, karta leku, zdanie lekarza | Pracuję delikatnie, bez mocnego ugniatania | Lekarz | | Na ciśnienie | Zawroty głowy, senność | Nazwa leku | Po masażu najpierw siad, potem powolne wstawanie | Lekarz lub farmaceuta | | Rozluźniające mięśnie | Mięsień daje się rozciągnąć dalej, niż sam by pozwolił; zmęczenie, zawroty | Nazwa leku | Ostrożnie z rozciąganiem, powolne wstawanie | Lekarz lub farmaceuta | | Maść albo żel przeciwbólowy | Ibuprofen w żelu w badaniu podniósł próg bólu o 33,8% | Czym i kiedy smarujesz | Zaczynam lżej, pytam o skalę | Lekarz lub farmaceuta |
Jestem masażystką, nie lekarką ani farmaceutką. Tekst nie zastępuje porady w sprawie leków. Nie odstawiaj ani nie zmieniaj leku bez rozmowy z lekarzem.






