„Bardzo przyjemny i intensywny masaż połączony z przyjazną rozmową. Warto się zapisać pomimo odległości od centrum :)”
Piotr Zopinia w Booksy

Stoisz przed lustrem i widzisz na udzie relief, którego nie rusza ani trening, ani kolejny krem. Maderoterapia to masaż antycellulitowy drewnianym wałkiem i deską: godzina mocnej pracy po udach, pośladkach, brzuchu albo ramionach. Nie jest przyjemna jak masaż relaksacyjny i nie udaje, że będzie.

Etap po etapie
Tak może wyglądać Twoje udo. Kliknij, żeby zobaczyć drogę: zaraz po wałkach i po serii.


Nigdy nie śmiałabym poprosić klientki o zdjęcie nóg, twarzy czy innych partii ciała. Szanuję jej prywatność, komfort i to, że czuje się u mnie bezpiecznie. To zdjęcie jest wygenerowane, ale pokazuje efekty, jakie mam u moich klientek.
Siła nacisku
Mocna — po zabiegu mogą zostać zaczerwienienia
Czas i cena
60 min · Pakiet 5x · Pakiet 10x, od 200 zł
Zakres pracy
Uda, pośladki, brzuch, ramiona
Maderoterapia to praca zestawem drewnianych narzędzi: wałkiem gładkim albo karbowanym po dużych partiach, płaską deską po udach i pośladkach, kubkiem po mniejszych obszarach. Nazwa brzmi egzotycznie, ale rzecz jest prozaiczna. Drewno kupuje wytrzymałość, bo dłoń nie utrzyma równego, mocnego nacisku przez godzinę na udzie, a wałek utrzyma.
Adresatem tej pracy nie jest mięsień, tylko warstwa nad nim: tkanka podskórna i pionowe przegrody łącznotkankowe spinające skórę z powięzią. To one dają nierówny relief skóry. Deska rozkłada nacisk szeroko, wałek dociska punktowo, a dłoń między seriami chwyta i przesuwa fałd tkanki, bo tylko ona czuje opór. Drewno nie czuje nic.
Wariant jest jeden i to nie przypadek. Godzina wystarcza na dwie duże partie, na przykład uda z pośladkami albo brzuch z ramionami. Krótsza sesja zjadłaby rozgrzewkę dłońmi, a bez niej drewno na zimnej tkance drapie i szybciej robi wybroczyny. Sześćdziesiąt minut kosztuje 200 zł.
Pojedyncza wizyta daje efekt widoczny kilka dni i tyle warto po niej oczekiwać. Pierwsze zmiany w napięciu skóry pokazują się zwykle po trzeciej albo czwartej wizycie, dlatego w cenniku stoi pięć spotkań za 800 zł i dziesięć za 1600 zł, najlepiej w rytmie raz albo dwa razy w tygodniu.
„Masaż relaksacyjny u Pani Patrycji był niezwykle odprężający. Jej talent i aura sprawiły ze czuję się zrelaksowany jak nigdy"
Wybierz jedno
Po co to komu

Drewno trzyma równy nacisk przez godzinę, dłoń na udach tyle nie wytrzyma
Nacisk dobieram do grubości tkanki, nie do deklaracji: pośladek zniesie więcej
Czerwień schodzi w godzinę, siniak to pęknięte naczynko, nie dowód skuteczności
Wybierz, jeśli
Zależy Ci na efekcie na skórze i tkance, nie na relaksie
Sprawdza się przy: praca z tkanką, ujędrnienie, seria zabiegów.
Odpuść, jeśli
Przy żylakach, świeżych siniakach i skłonności do wybroczyn
Ten masaż nie obejmuje: plecy i kark.
Wtedy lepiej trafi drenaż limfatyczny
Kiedy chcesz przyjść
Wolne terminy widzisz od razu w kalendarzu, bez dzwonienia i czekania na odpowiedź. Wolisz zapytać najpierw? Odbieram telefon między wizytami.

Nacisk i tarcie rozszerzają naczynia w skórze i tkance podskórnej. Przepływ krwi w tym miejscu na chwilę rośnie i stąd bierze się czerwień oraz ciepło, które czujesz po zejściu z leżanki. Ten efekt liczy się w minutach i godzinach, nie w tygodniach.
Drugi mechanizm to bodziec na tkankę łączną. Powtarzalne ścinanie i rozciąganie powięzi powierzchownej oraz przegród podskórnych zmienia na jakiś czas ich uwodnienie i sprężystość, więc po serii skóra bywa gładsza w dotyku. Trwałej przebudowy kolagenu masażem nikt nie wykazał i nie będę udawać, że jest inaczej.
Trzeci to zwykła fizyka. Przejście narzędzia prowadzone w stronę węzłów chłonnych przesuwa płyn z przestrzeni międzykomórkowej. Ta sama zasada co w drenażu, tylko brutalniejsza i przez to mniej precyzyjna.

Pod skórą uda leży gruba powięź szeroka, a pod nią czworogłowy. Boczna krawędź uda to pasmo biodrowo-piszczelowe, najtwardsze miejsce w całym zabiegu, więc idę tam wolniej, krótkimi uciskami krawędzią narzędzia, osobno od reszty rytmu. To samo tempo co na pośladku byłoby tu nie do wytrzymania.
Pośladek ma najgrubszą w ciele warstwę tkanki podskórnej i jako jedyna partia realnie znosi najmocniejszy nacisk. Tył uda z grupą kulszowo-goleniową też sporo wytrzyma, ale przywodziciele po stronie wewnętrznej mają cieńszą pokrywę i więcej zakończeń czuciowych, więc idą osobno i wyraźnie lżej.
Na brzuchu pod powłoką leżą jelita, więc praca jest tam płytsza i wolniejsza niż na udzie, bez wyjątków. Na tylnej stronie ramienia masy mięśniowej jest niewiele, więc narzędzie kładzie się płasko i sunie krótkimi odcinkami. Dół podkolanowy, pachwinę, łuki żebrowe i talerze biodrowe obchodzę, bo naczynia, nerwy i kość leżą tam za płytko.

Siniak nie jest miarą skuteczności. Wybroczyna oznacza pęknięte naczynko, a nie udany zabieg. Poprawnie poprowadzona godzina zostawia czerwień schodzącą w godzinę, a nie fiolet na tydzień.
Pomiar obwodu zaraz po zabiegu pokazuje przesunięty płyn, nie ubytek tkanki. Dlatego nie mierzę ud na wyjściu i nie obiecuję centymetrów. Ten zabieg nie usuwa cellulitu, nie odchudza, nie rozbija komórek tłuszczowych i nie leczy obrzęku ani niewydolności żylnej. Komórka tłuszczowa nie pęka od nacisku wałka.
Nie ma tu też żadnego wypłukiwania toksyn. Częstsze oddawanie moczu wieczorem bywa reakcją na przesunięcie płynu w tkankach i tyle to znaczy. Jeśli coś w obszarze pracy niepokoi Cię medycznie, to sprawa dla lekarza, nie dla mnie.

Zaczerwienienie i ciepło trzymają się kilkadziesiąt minut, czasem do godziny. Tkliwość jak po treningu wchodzi zwykle następnego dnia, najczęściej na tylnej stronie uda i na pośladku, i schodzi w dobę albo dwie. Spacer pomaga na nią bardziej niż leżenie.
Tego dnia dużo wody, bez sauny, gorącej kąpieli i solarium, bo przekrwiona skóra znosi wysoką temperaturę gorzej niż zwykle. Ciężki trening nóg lepiej przełożyć na kolejny dzień, dwa mocne bodźce naraz to za dużo. Jeśli po dobie widać fioletowe plamy, przy następnej wizycie schodzę z nacisku.

Kiedy chcesz przyjść
Wolne terminy widzisz od razu w kalendarzu, bez dzwonienia i czekania na odpowiedź. Wolisz zapytać najpierw? Odbieram telefon między wizytami.

Zaczynam od pytań, które przy tym zabiegu decydują, czy w ogóle go robimy: żylaki i pajączki w miejscu pracy, przebyta zakrzepica, świeże siniaki, blizny młodsze niż pół roku, świeży tatuaż, ciąża oraz leki przeciwkrzepliwe i przeciwpłytkowe. Pytanie o leki pada przed zabiegiem, nie po nim.
Ustalamy partie na dziś, bo godzina to dwie duże. Przy okazji planuję ułożenie tak, żeby pozycję zmienić raz: na brzuchu tył ud i pośladki z wałkiem pod stopami, na plecach przód ud, brzuch i ramiona z wałkiem pod kolanami. Cztery przewroty w godzinie zjadają czas pracy.
Rozgrzewam obszar dłońmi. Głaskanie rozprowadza środek poślizgowy i daje mi odczyt, jak twarda i jak wrażliwa jest tkanka. Ten etap nie podlega negocjacji, bo na zimnej okolicy drewno drapie zamiast pracować.
Dopiero wtedy wchodzi narzędzie. Otwieram górę uda, bliżej węzłów chłonnych, i dopiero potem podciągam tkankę od kolana w górę, seriami kilkunastu wolnych przejść w tym samym torze. Wolniej znaczy głębiej, bo szybkie rolowanie drażni tylko skórę. Między seriami wplatam ugniatanie dłońmi i dokładam poślizgu, bo drewno część wchłania.
Na koniec mówię, czego spodziewać się przez najbliższą dobę, i umawiamy kolejny termin, jeśli idziemy w serię. Narzędzia idą do mycia i dezynfekcji, jak po każdej osobie.

Rzeczy, które w gabinetach masażu bywają różnie rozwiązane. Tak wyglądają u mnie — żebyś wiedział, zanim przyjedziesz.
Rozmowa przed masażem, nie formularz
Zaczynamy od rozmowy — co boli, od kiedy, co się zmieniło. Możesz mówić przez cały masaż albo nie odezwać się ani razu; jedno i drugie jest w porządku. Ten czas nie wchodzi do wykupionych minut.
Czas liczony od dotknięcia, nie od progu
Zegar rusza, gdy moje dłonie dotykają Twoich pleców. Rozmowa i ubieranie się są poza tym czasem.
Łazienka tylko dla Ciebie
Po masażu nie wychodzisz na korytarz. Gabinet ma własną łazienkę z dużym prysznicem, toaletą i szafką na Twoje rzeczy. Na czas wizyty jest tylko Twoja.
Umiejętność odmowy
Przy ostrym bólu promieniującym do nogi, przy podejrzeniu zakrzepicy, przy gorączce albo świeżym urazie odsyłam do lekarza i proponuję termin później.
Jawne przeciwwskazania
Lista przeciwwskazań jest jawna na stronie oferty, a wywiad zdrowotny robimy przed pierwszym masażem.
Jeden masaż w jednym czasie
Pracuję sama, jeden masaż naraz, w zamkniętym lokalu. Nikt nie wejdzie w trakcie i nikt nie czeka za ścianą.

Kiedy chcesz przyjść
Wolne terminy widzisz od razu w kalendarzu, bez dzwonienia i czekania na odpowiedź. Wolisz zapytać najpierw? Odbieram telefon między wizytami.

Łączy je jedno: kierunek. Oba zabiegi prowadzą ruch w stronę węzłów chłonnych. Na tym podobieństwo się kończy, bo drenaż limfatyczny to najlżejszy nacisk w całym masażu, a maderoterapia jeden z najmocniejszych. To dwa przeciwne końce skali, mimo że w cennikach lądują w jednej szufladzie.
Drenaż wybierz, jeśli nogi puchną pod wieczór, jeśli masz żylaki, gęste pajączki albo skłonność do siniaczenia. Maderoterapii nie wybieraj po ciszę: nie obejmuje pleców ani karku i nie ma w niej kołysania. Kto przychodzi odpocząć, wyjdzie rozczarowany, a nie odprężony.
W praktyce te dwa zabiegi dobrze się uzupełniają. Maderoterapia jako praca właściwa w serii, drenaż w tygodniach między seriami albo wtedy, gdy tkanka po mocnym bodźcu potrzebuje spokojniejszego tygodnia.
Sprawdź inne masaże z mojej oferty, które klienci często wybierają zamiast tego zabiegu.
Sesja ułożona pod to, co zgłaszasz. Obszary, podział czasu i nacisk ustalamy przed pierwszym chwytem, a w trakcie zmieniasz je jednym słowem.
Spokojny rytuał inspirowany Bali. Łączę olejki, płynny ruch i spokojny rytm, żeby ciało mogło odpuścić napięcie.
Bardzo lekka, pompująca praca przy obrzękach, ciężkich nogach, żylakach i pajączkach. Bez ucisku — nogi robią się lżejsze, a kostki smuklejsze.
Nie wiesz, co wybrać? Napisz przed rezerwacją, a podpowiem.
Jeśli jeszcze porównujesz: Masaż Poznań, Jędrność i modelowanie, Masaż Czekoladą albo Masaż Świecą.

Kiedy chcesz przyjść
Wolne terminy widzisz od razu w kalendarzu, bez dzwonienia i czekania na odpowiedź. Wolisz zapytać najpierw? Odbieram telefon między wizytami.
Bywa wyraziste, zwłaszcza na udach przy pierwszym razie. Tkanek głębokich boli punktowo i w mięśniu, tu bodziec jest szerszy i bardziej piekący. Ból, przy którym wstrzymujesz oddech, to sygnał do zejścia z siły, a nie cel.
Nie mierzę obwodów zaraz po zabiegu, bo taki pomiar pokazuje przesunięty płyn, a nie ubytek tkanki. Po serii zmienia się napięcie skóry i to, jak układa się obrys, a nie waga. Kto obiecuje konkretną liczbę centymetrów, sprzedaje bajkę.
Efekt zejdzie w kilka tygodni po ostatnim spotkaniu, jeśli nie stoi za nim ruch, sen i codzienne nawyki. Nikt uczciwy nie powie inaczej. To dokładka do tego, co robisz sam, a nie zamiennik.
Godzina wystarcza na dwie duże partie zrobione porządnie. Trzy partie w tym samym czasie to po kilkanaście minut na każdą, czyli rozgrzewka i parę przejść, bez pracy w tkance. Lepiej wybrać świadomie, niż rozłożyć czas na wszystko po trochu.
Tak, myte i dezynfekowane, bez wyjątku. To pytanie pada coraz częściej i dobrze, że pada. Drewno wymaga też poślizgu, więc pracuję na odsłoniętej partii, a reszta ciała zostaje przykryta.
Nie. Mechanika pracy jest ta sama niezależnie od tego, kto leży na leżance, a u mężczyzn najczęściej wybieraną partią są brzuch i boki. Nacisk i tak dobieram do grubości tkanki, nie do płci.

Kiedy chcesz przyjść
Wolne terminy widzisz od razu w kalendarzu, bez dzwonienia i czekania na odpowiedź. Wolisz zapytać najpierw? Odbieram telefon między wizytami.
Twoje bezpieczeństwo jest ważniejsze niż termin w kalendarzu. W niektórych sytuacjach masaż może zaszkodzić, dlatego przełóż wizytę na później, jeśli dotyczy Cię którykolwiek z poniższych punktów:
Dodatkowo przy tym zabiegu: maderoterapia
Masz wątpliwości? Napisz przed rezerwacją, a szczerze podpowiem, czy masaż jest teraz dobrym pomysłem.

Kiedy chcesz przyjść
Wolne terminy widzisz od razu w kalendarzu, bez dzwonienia i czekania na odpowiedź. Wolisz zapytać najpierw? Odbieram telefon między wizytami.
Kupujesz komuś
Voucher na ten sam zabieg, od 200 zł. Osoba obdarowana sama wybiera termin, a Ty dostajesz gotowy plik do wydruku albo wersję na kartce z gabinetu.
Nasz gabinet znajduje się z dala od zgiełku centrum. Przyjeżdżając do nas, masz gwarancję darmowego, prywatnego miejsca parkingowego tuż pod wejściem.
Zobacz szczegóły dojazdu→
Kiedy chcesz przyjść
Wolne terminy widzisz od razu w kalendarzu, bez dzwonienia i czekania na odpowiedź. Wolisz zapytać najpierw? Odbieram telefon między wizytami.
Co mówią klienci
„Bardzo przyjemny i intensywny masaż połączony z przyjazną rozmową. Warto się zapisać pomimo odległości od centrum :)”
Piotr Zopinia w Booksy
„Świetny, profesjonalny masaż. Wyszedłem rozluźniony, zrelaksowany. Polecam, blogi nastrój gwarantowany!”
Michał Lopinia w Booksy
„Na chwilę zapomniałem jaki jest dzisiaj dzień tygodnia, więc masaż relaksacyjny działa jak powinien ;)”
Filip Fopinia w Booksy

Masaż wykonuje Patrycja Zenft — dyplomowana masażystka z wpisem do rejestru medycznego, praktykuje od 2021 roku. Nie jest fizjoterapeutką i nigdzie tak o sobie nie pisze. Nie diagnozuje i nie prowadzi rehabilitacji.
Maderoterapia
od 200 zł
Używamy analityki, żeby mierzyć wejścia, kliknięcia Booksy i skuteczność treści. Możesz zgodzić się na pomiar marketingowy albo zostać tylko przy niezbędnych ustawieniach strony.