„Naprawdę fajny masaż. Masażystka przesympatyczna, można porozmawiac- jak ktoś lubi. Przyjemna atmosfera. Wyszedłem odprężony , na pewno tu wrócę.”
Grzegorz .opinia w Booksy

Budzisz się ze zmęczoną szczęką, jakby przez całą noc coś gryzła. Do południa dochodzi tępy ucisk w skroni, a policzek pod palcami jest twardy jak deska. Żwacz da się rozluźnić, tylko że połowa tego mięśnia leży tam, gdzie od zewnątrz nie sięgniesz.

Zobacz, zanim uwierzysz
Po lewej usta w wąskiej linii i napięta bródka. Po prawej ta sama twarz po masażu transbukalnym, kiedy żuchwa puściła.


Te zdjęcia wygenerowałam na komputerze, nikt tu nie pozował. Zęby, szczęka i rysy są na obu takie same. Zmienia się napięcie, które przez cały dzień trzyma Ci twarz w zaciśnięciu.
Siła nacisku
Średnia, bardzo konkretna
Czas i cena
45 min, od 120 zł
Zakres pracy
Żwacze, szczęka, twarz — także od wewnątrz policzka
Transbukalny znaczy dosłownie „przez policzek". Palec w rękawiczce pracuje po wewnętrznej stronie policzka, na mięśniu przykrytym błoną śluzową, w okolicy zębów trzonowych. Nie ma tu masowania dziąseł, zębów ani wchodzenia w gardło.
Powód jest mechaniczny. Żwacz ma dwie warstwy: powierzchowną, którą wyczujesz sam przez policzek, i głębszą, do której od zewnątrz praktycznie nie da się dojść. Mięśnie skrzydłowe leżą jeszcze dalej, po wewnętrznej stronie gałęzi żuchwy.
Chwyt, który to zmienia, nazywa się kleszczowym: palec wskazujący od środka, kciuk od zewnątrz, mięsień między nimi. Dopiero wtedy żwacz jest objęty na całej grubości, a nie dociśnięty do kości.
Jest jeden wariant i trwa 45 minut. Kosztuje 120 zł. Sama praca wewnątrz jamy ustnej zajmuje z tego kilkanaście minut i tyle wystarcza, bo szczęka trzymana w otwarciu zbyt długo sama zaczyna się napinać i psuje efekt poprzednich minut.
Reszta czasu idzie w kark, potylicę, skronie i twarz od zewnątrz. To nie jest wypełniacz: rozluźniona szczęka bez opracowanego karku wraca do dawnego ustawienia w kilka godzin. Krótsza wersja oznaczałaby albo pominięcie karku, albo wchodzenie w żwacz na zimno.
„To już moja kolejna wizyta bardzo bardzo przyjemnie relaksująco co dla mnie ważne w ciszy gdzie można naprawdę wyłączyć głowę serdecznie polecam"
Wybierz jedno
Po co to komu

Chwyt kleszczowy obejmuje żwacz na całą grubość, nie dociska go tylko do kości
Sięgam do przyczepów za ostatnim trzonowcem, których od policzka nie da się wyczuć
Zero oleju na żwaczu: palce mają trzymać tkankę, a nie ślizgać się po niej
Wybierz, jeśli
Czujesz, że twarz trzyma napięcie głębiej niż zwykle
Sprawdza się przy: żwacze, zaciśnięta szczęka, praca także od środka policzka.
Odpuść, jeśli
Nie chcesz pracy wewnątrz jamy ustnej
Ten masaż nie obejmuje: reszta ciała.
Wtedy lepiej trafi kobido
Kiedy chcesz przyjść
Wolne terminy widzisz od razu w kalendarzu, bez dzwonienia i czekania na odpowiedź. Wolisz zapytać najpierw? Odbieram telefon między wizytami.

Żwacz to najsilniejszy mięsień żucia w ciele. Biegnie od łuku jarzmowego do kąta żuchwy i przy nocnym zaciskaniu pracuje godzinami bez świadomej przerwy. Obok niego mięsień skroniowy rozpina się nad uchem jak wachlarz i schodzi ścięgnem na wyrostek dziobiasty żuchwy, dlatego napięta szczęka tak często odzywa się w skroni.
Nad żwaczem leży cienka blaszka powięzi. Przy długim zaciskaniu traci przesuwalność i to ona daje uczucie drewnianego policzka. Napięte mięśnie nadgnykowe, pod żuchwą, ciągną ją dodatkowo w dół i do tyłu.

Ucisk zmienia napięcie spoczynkowe mięśnia przez odruchy z receptorów w mięśniu i ścięgnie. Mięsień, który przez lata trzymał, na jakiś czas przestaje trzymać. Rośnie też na krótko przepływ krwi i stąd to ciepło w policzku po wstaniu z leżanki. Zmienia się przy okazji sposób, w jaki układ nerwowy ocenia bodziec: tkliwe miejsce po opracowaniu przestaje boleć przy tym samym nacisku.
Czego ten zabieg nie zrobi: nie wyleczy bruksizmu, nie zastąpi szyny ani wizyty u stomatologa i nie sprawi, że przestaniesz zaciskać zęby w nocy. Nawyk powstaje we śnie i ma przyczyny, których praca na mięśniu nie dotyka. Nie zmniejszy też trwale policzków, bo rozluźniony mięsień to nie jest mięsień mniejszy.
Uczciwie: badania nad masażem mięśni żucia są nieliczne i robione na małych grupach. Pokazują krótkoterminową poprawę, nie mówią nic pewnego o trwałości. Dlatego przy wieloletnim nawyku sens ma seria trzech albo czterech sesji w odstępie tygodnia, a nie jedna wizyta.

Kolejność jest zawsze ta sama: kark, potylica, skronie i żuchwa od zewnątrz, dopiero potem środek. Żwacz dotknięty od wewnątrz na zimno broni się i cały zabieg zamienia się w przepychanie.
Na żwaczu i w części wewnętrznej nie ma oleju. Palce mają trzymać tkankę, a nie ślizgać się po niej. Poślizg ma sens najwyżej na skroni i karku, i tam też w minimalnej ilości.
Miarą siły nie jest to, ile da się wcisnąć. Jeśli barki jadą do góry, a oddech się zatrzymuje, nacisk jest za duży niezależnie od tego, co mówisz.

Przez kilka godzin, czasem do doby, szczęka bywa tkliwa, a żucie męczy szybciej niż zwykle. To normalna reakcja, nie powikłanie. Zaraz po wstaniu z leżanki napij się wody i daj sobie chwilę, bo zdarza się uczucie luźnej, cięższej żuchwy, które mija w kilka minut.
Tego dnia odpuść gumę do żucia, twarde pieczywo i wszystko, co wymaga szerokiego otwierania ust. Wieczorem pomaga ciepły okład na policzki i świadome ustawienie: wargi złączone, zęby rozwarte, język oparty o podniebienie.

Kiedy chcesz przyjść
Wolne terminy widzisz od razu w kalendarzu, bez dzwonienia i czekania na odpowiedź. Wolisz zapytać najpierw? Odbieram telefon między wizytami.

Zaczynamy od rozmowy: od kiedy zaciskasz zęby, czy zgłaszasz to stomatologowi i czy nosisz szynę. Pytam o świeże plomby, usunięte zęby, leczenie kanałowe, afty i opryszczkę, o aparat ortodontyczny, ruchome protezy i leki rozrzedzające krew. Ustalamy też znak przerwania: uniesiona ręka, bo z otwartymi ustami trudno powiedzieć „dość".
Kładziesz się na leżance na plecach, głowa w linii, kark lekko podparty, bez skrętu na bok. Żuchwa musi mieć swobodę, a skręcona szyja od razu zmienia to, co czuć pod palcem. Pierwsze minuty to głaskanie i lekkie rozcieranie twarzy, skroni i karku, zanim nacisk zrobi się konkretny.
Potem praca od zewnątrz: koliste rozcieranie na brzuścu żwacza, powolne rozciąganie powięzi na skroni i policzku, przyczepy na kresie karkowej, mięsień mostkowo-obojczykowo-sutkowy. Tu pojawiają się pierwsze uciski utrzymane kilkanaście sekund, do momentu, w którym pasmo pod palcem wyraźnie mięknie.
Dopiero teraz część wewnętrzna. Jednorazowe rękawiczki, chwyt kleszczowy na żwaczu, potem powolne przesunięcia wzdłuż gałęzi żuchwy i za ostatnim zębem trzonowym. Jedna strona po drugiej, nie na przemian, rękawiczki zmieniane przy zmianie strony. Różnica między stroną opracowaną a jeszcze nietkniętą jest przy okazji najlepszą informacją zwrotną.
Na koniec wracamy do twarzy i karku od zewnątrz, z delikatną mobilizacją żuchwy w zakresie, który nie boli. Pokazuję dwa proste sposoby na rozluźnianie żuchwy w domu i mówię, czego unikać do jutra.

Rzeczy, które w gabinetach masażu bywają różnie rozwiązane. Tak wyglądają u mnie — żebyś wiedział, zanim przyjedziesz.
Rozmowa przed masażem, nie formularz
Zaczynamy od rozmowy — co boli, od kiedy, co się zmieniło. Możesz mówić przez cały masaż albo nie odezwać się ani razu; jedno i drugie jest w porządku. Ten czas nie wchodzi do wykupionych minut.
Czas liczony od dotknięcia, nie od progu
Zegar rusza, gdy moje dłonie dotykają Twoich pleców. Rozmowa i ubieranie się są poza tym czasem.
Łazienka tylko dla Ciebie
Po masażu nie wychodzisz na korytarz. Gabinet ma własną łazienkę z dużym prysznicem, toaletą i szafką na Twoje rzeczy. Na czas wizyty jest tylko Twoja.
Jawne przeciwwskazania
Lista przeciwwskazań jest jawna na stronie oferty, a wywiad zdrowotny robimy przed pierwszym masażem.
Jawny cennik z czasem przy każdej cenie
Pełny cennik na stronie, przy każdej pozycji czas zabiegu. Ta sama cena obowiązuje w Booksy. Bez dopłat, o których dowiadujesz się na miejscu.
Opinie z systemu rezerwacji, nie z własnej strony
Wszystkie opinie pochodzą z Booksy i Google i sprawdzisz je u źródła, nie u nas na stronie.

Kiedy chcesz przyjść
Wolne terminy widzisz od razu w kalendarzu, bez dzwonienia i czekania na odpowiedź. Wolisz zapytać najpierw? Odbieram telefon między wizytami.

Kobido obejmuje całą twarz, szyję i dekolt, pracuje wyłącznie od zewnątrz i celuje w świeższy wygląd. Transbukalny zajmuje mały obszar i ma cel czysto mechaniczny: rozluźnić mięśnie, które trzymają szczękę zaciśniętą.
Wybierz kobido, jeśli sama myśl o palcu w ustach Cię spina, jeśli masz silny odruch wymiotny albo wrażliwe podniebienie. To nie jest wersja gorsza, tylko inna: żuchwę da się opracować od zewnątrz dłużej i spokojniej. Powiedz o tym przy rezerwacji, nie dopiero na leżance.
Transbukalny ma sens wtedy, gdy praca po policzku daje ulgę na pół dnia i wszystko wraca. To zwykle znak, że napięcie siedzi w warstwie, do której od zewnątrz nie sięgasz.
Sprawdź inne masaże z mojej oferty, które klienci często wybierają zamiast tego zabiegu.
Sesja ułożona pod to, co zgłaszasz. Obszary, podział czasu i nacisk ustalamy przed pierwszym chwytem, a w trakcie zmieniasz je jednym słowem.
Spokojny rytuał inspirowany Bali. Łączę olejki, płynny ruch i spokojny rytm, żeby ciało mogło odpuścić napięcie.
Bardzo lekka, pompująca praca przy obrzękach, ciężkich nogach, żylakach i pajączkach. Bez ucisku — nogi robią się lżejsze, a kostki smuklejsze.
Nie wiesz, co wybrać? Napisz przed rezerwacją, a podpowiem.
Jeśli jeszcze porównujesz: Masaż Poznań, Kobido, Napięcia mimiczne albo Naturalny lifting.

Kiedy chcesz przyjść
Wolne terminy widzisz od razu w kalendarzu, bez dzwonienia i czekania na odpowiedź. Wolisz zapytać najpierw? Odbieram telefon między wizytami.
Praca toczy się po wewnętrznej stronie policzka, w okolicy zębów trzonowych, a nie w gardle. Odruch wymiotny startuje znacznie dalej, przy nasadzie języka. Jeśli mimo to łatwo go u siebie wywołujesz, powiedz od razu.
Pierwsze dotknięcie napiętego żwacza bywa nieprzyjemne przez kilkanaście sekund, do momentu, w którym pasmo pod palcem mięknie. To nie jest kwadrans zaciśniętych zębów z bólu: pracuję krótkimi odcinkami, z przerwami. Uniesiona ręka przerywa wszystko natychmiast.
Praca od środka zajmuje kilkanaście minut z całych 45. Usta są otwarte odcinkami po kilkanaście do kilkudziesięciu sekund, z przerwami na zamknięcie i przełknięcie. Te przerwy są częścią techniki, nie uprzejmością.
Szyna chroni zęby przed ścieraniem, masaż zajmuje się mięśniem, który je zaciska. To dwie różne rzeczy i jedna nie zastępuje drugiej. Jeśli jesteś w trakcie leczenia, trzymaj się zaleceń swojego stomatologa, a masaż traktuj jako dodatek.
Po zwykłej plombie odczekaj kilka dni, aż okolica przestanie być tkliwa. Po usunięciu zęba, szwach albo leczeniu kanałowym termin ustala Twój stomatolog. Świeża rana wyklucza pracę od środka, ale wersja wyłącznie od zewnątrz zwykle wchodzi w grę.
Mowa wraca od razu, ale szczęka bywa tkliwa i szybciej się męczy, więc dzień z długim śpiewaniem albo mówieniem to zły termin. Jeśli pracujesz głosem, umów zabieg co najmniej dobę wcześniej.

Kiedy chcesz przyjść
Wolne terminy widzisz od razu w kalendarzu, bez dzwonienia i czekania na odpowiedź. Wolisz zapytać najpierw? Odbieram telefon między wizytami.
Twoje bezpieczeństwo jest ważniejsze niż termin w kalendarzu. W niektórych sytuacjach masaż może zaszkodzić, dlatego przełóż wizytę na później, jeśli dotyczy Cię którykolwiek z poniższych punktów:
Dodatkowo przy tym zabiegu: transbukalny
Masz wątpliwości? Napisz przed rezerwacją, a szczerze podpowiem, czy masaż jest teraz dobrym pomysłem.

Kiedy chcesz przyjść
Wolne terminy widzisz od razu w kalendarzu, bez dzwonienia i czekania na odpowiedź. Wolisz zapytać najpierw? Odbieram telefon między wizytami.
Kupujesz komuś
Voucher na ten sam zabieg, od 120 zł. Osoba obdarowana sama wybiera termin, a Ty dostajesz gotowy plik do wydruku albo wersję na kartce z gabinetu.
Nasz gabinet znajduje się z dala od zgiełku centrum. Przyjeżdżając do nas, masz gwarancję darmowego, prywatnego miejsca parkingowego tuż pod wejściem.
Zobacz szczegóły dojazdu→
Kiedy chcesz przyjść
Wolne terminy widzisz od razu w kalendarzu, bez dzwonienia i czekania na odpowiedź. Wolisz zapytać najpierw? Odbieram telefon między wizytami.
Co mówią klienci
„Naprawdę fajny masaż. Masażystka przesympatyczna, można porozmawiac- jak ktoś lubi. Przyjemna atmosfera. Wyszedłem odprężony , na pewno tu wrócę.”
Grzegorz .opinia w Booksy
„Mogę polecić masaż u Pani Patrycji. Indywidualne podejście, różne techniki masażu, spokój, pełne odprężenie. 5 gwiazdek to za mało ! 👏👏👏”
Krzysztof Zopinia w Booksy
„Gorąco polecam ten salon. Miła atmosfera, blask świec oraz relaksacyjna muzyka w tle pomagają rozprężyć się, natomiast dotyk Pani Patrycji wzmacnia ten efekt. Po masażu się czujesz zwolniony od trwóg i problemów. To najlepsze zakończenie ciężkiego dnia.”
Igor Dopinia w Booksy

Masaż wykonuje Patrycja Zenft — dyplomowana masażystka z wpisem do rejestru medycznego, praktykuje od 2021 roku. Nie jest fizjoterapeutką i nigdzie tak o sobie nie pisze. Nie diagnozuje i nie prowadzi rehabilitacji.
Transbukalny
od 120 zł
Używamy analityki, żeby mierzyć wejścia, kliknięcia Booksy i skuteczność treści. Możesz zgodzić się na pomiar marketingowy albo zostać tylko przy niezbędnych ustawieniach strony.