„Profesjonalny masaż dla osób aktywnych - ukojenie”
Piotr Jopinia w Booksy

Schody wieczorem czuć w łydkach, a rano nogi startują jak z ciężarkami. Ten masaż pracuje na tym, co ma wrócić do treningu: zakres ruchu, lekkość kroku i mięsień, który nie broni się przy pierwszym rozgrzaniu. Trzy czwarte sesji idzie w partie, które dostały najwięcej.

Siła nacisku
Mocna od pierwszej minuty, bo taki jest cel
Czas i cena
60 min · 90 min · 120 min, od 150 zł
Zakres pracy
Nogi, plecy i partie obciążone treningiem
Olej
Mniej niż w relaksacyjnym — na śliskiej skórze nie ma czym chwycić mięśnia
Masaż sportowy ustawiam pod kalendarz treningowy, nie pod nazwę w cenniku. Rozgrzewam mięsień szerokim głaskaniem, potem wchodzę ugniataniem i wyciskaniem przedramieniem wzdłuż włókien, a na zbitych miejscach zatrzymuję się uciskiem punktowym.
Od klasycznego odróżnia go rozkład czasu i tempo. Klasyczny idzie równomiernie po całym ciele, sportowy oddaje trzy czwarte sesji tym partiom, które faktycznie dostały. Biegasz, to dostaną łydki i pośladki. Podnosisz, to dostaną plecy, czworogłowe i przywodziciele.
Nazwa bywa myląca, więc mówię wprost: to nie jest zabieg fizjoterapeutyczny. Nie diagnozuję, nie rozpoznaję przyczyny bólu i nie prowadzę rehabilitacji.
Godzina to jedna okolica i tyle. Same nogi albo same plecy z barkami, za 150 zł, bez udawania, że zmieści się reszta.
90 minut jest tu ustawieniem domyślnym i po nie wraca większość: nogi i plecy w jednej wizycie, żadna partia nie skrócona, 220 zł. Dwie godziny za 280 zł mają sens po naprawdę ciężkim bloku albo po zawodach, kiedy dostało wszystko naraz i chcesz dołożyć kark oraz przedramiona.
„Profesjonalny masaż sportowy dla ludzi aktywnych !"
Wybierz jedno
Po co to komu

Trzy czwarte czasu idzie w partie, które trenujesz, nie po równo na całe ciało
Zakres ruchu sprawdzamy od razu: potrząsanie i rozciągnięcie po każdej okolicy
Termin startu zmienia cały plan — mocna praca najpóźniej trzy do pięciu dni wcześniej
Wybierz, jeśli
W kalendarzu czeka kolejny mocny akcent i chcesz do niego dojść świeży
Sprawdza się przy: powrót zakresu ruchu po ciężkiej jednostce, bloki treningowe, starty.
Odpuść, jeśli
Jesteś świeżo po urazie albo w ostrym stanie zapalnym
Wtedy lepiej trafi drenaż limfatyczny
Kiedy chcesz przyjść
Wolne terminy widzisz od razu w kalendarzu, bez dzwonienia i czekania na odpowiedź. Wolisz zapytać najpierw? Odbieram telefon między wizytami.

Łydka to nie jeden mięsień. Na wierzchu leży brzuchaty z dwiema głowami, pod nim płaszczkowaty, oba schodzą się w ścięgno piętowe. U biegaczy to zwykle pierwsze miejsce, które twardnieje. Płaszczkowaty potrzebuje innego kąta nacisku, bo leży głębiej i pracuje przy zgiętym kolanie.
Wyżej czeka grupa kulszowo-goleniowa z przyczepem na guzie kulszowym, z przodu czworogłowy i przywodziciele, z boku pasmo biodrowo-piszczelowe. Samego pasma nie da się rozciągnąć rękami, więc sensowna praca idzie w to, co je napina: napinacz powięzi szerokiej, pośladkowy średni i boczną głowę czworogłowego.
Po martwym ciągu zgłasza się prostownik grzbietu, czworoboczny lędźwi i powięź piersiowo-lędźwiowa. Po wiosłowaniu i podciąganiu sztywnieją mięśnie międzyłopatkowe. Pośladki bywają pomijane najczęściej, a u kogoś, kto biega, a między treningami siedzi osiem godzin, mają najwięcej do oddania.

Kolejność jest zawsze ta sama: najpierw szerokie, płaskie rozgrzanie, dopiero potem punkty i mocniejsze przejścia. Wejście łokciem w zimny mięsień kończy się obroną tkanki i siniakiem, nie rozluźnieniem.
Jeśli oddech się zatrzymuje albo mięsień odpycha rękę, chwyt jest za mocny. Odpuszczam i wracam w to miejsce po rozgrzaniu okolicy. Ucisk na bolesnym zgrubieniu trzymam kilkanaście do kilkudziesięciu sekund i pilnuję jednej zasady: bolesność ma w trakcie spadać, nie rosnąć.
Oleju dozuję mniej niż w relaksacyjnym, bo na śliskiej skórze ugniatanie się ześlizguje. Więcej idzie na łydki, mniej na plecy, gdzie potrzebny jest opór. Ostatnie przejścia schodzą z tempa świadomie, żeby układ nerwowy zdążył wyhamować przed wyjściem na ulicę.

Największa zmiana jest w zakresie ruchu. Bodźce ze skóry i mięśnia obniżają odruchowe napięcie i podnoszą tolerancję na rozciąganie, dlatego staw rusza się swobodniej dużo szybciej, niż jakakolwiek tkanka zdążyłaby się wydłużyć. Do tego rośnie temperatura i przepływ krwi w pracowanej okolicy — lokalnie i na godziny.
Druga rzecz to bolesność po treningu. W oknie od 24 do 72 godzin masaż działa na nią umiarkowanie: nie skraca regeneracji, ale realnie zmniejsza to, ile jej czujesz. W bloku, w którym jedna ciężka jednostka goni drugą, to bywa różnica między treningiem odrobionym a odpuszczonym.
I granica, bo nazwa obiecuje więcej, niż potrafi którykolwiek masaż. Kwasu mlekowego nie usuwa — mleczan znika sam w kilkadziesiąt minut po wysiłku, a bolesność następnego dnia to mikrouszkodzenia. Toksyn nie ma czego wypłukiwać. Kontuzji nie leczy, zrastania naderwanego mięśnia nie przyspieszy i czasu na mecie nie poprawi.

Przez dobę partie, w które szło najwięcej pracy, mogą być tkliwe podobnie jak po treningu. To reakcja na bodziec, nie uszkodzenie, i zwykle schodzi do 48 godzin.
Ciężką jednostkę odpuść na jeden dzień. Zostaw sobie spacer, luźny rower albo lekkie rozciąganie. Ciepły prysznic pomaga, lodowata kąpiel tego dnia nie ma sensu. Zakres ruchu bywa większy od razu, ale nie sprawdzaj tego rekordem: nowy zakres nie jest jeszcze kontrolowany siłą.
Reakcja bywa dwojaka. Jednych klei do poduszki, innych nakręca na kilka godzin. Jeśli zamiast malejącej tkliwości pojawia się ból ostry, punktowy albo narastający, odezwij się do mnie i skonsultuj to z lekarzem.

Kiedy chcesz przyjść
Wolne terminy widzisz od razu w kalendarzu, bez dzwonienia i czekania na odpowiedź. Wolisz zapytać najpierw? Odbieram telefon między wizytami.

Zaczynam od kalendarza, nie od leżanki. Co trenujesz, ile razy w tygodniu, kiedy była ostatnia ciężka jednostka i kiedy jest następna albo start. Dzień przed zawodami ta sama okolica dostanie zupełnie inną pracę niż w środku tygodnia regeneracyjnego.
Ustalamy priorytet i mówimy to głośno. Przy godzinie realna jest jedna okolica, przy półtorej dwie. Lepiej zrobić nogi porządnie, niż przelecieć całe ciało po łebkach i nie zmienić nic. Pytam też o stare urazy, świeże siniaki i otarcia po długim biegu, bo te miejsca omijam.
Układamy ciało pod pracę: wałek pod stawy skokowe przy leżeniu na brzuchu, wałek pod kolana przy leżeniu na plecach, zgięte kolano przy pracy na płaszczkowatym. Pracuję na skórze z olejem, a partie, na których akurat nie pracuję, zostają przykryte ręcznikiem.
Idę seriami: głaskanie i ugniatanie na rozgrzanie, potem wyciskanie przedramieniem wzdłuż włókien, rozcieranie przy przyczepach i uciski na zbitych miejscach. Na koniec każdej okolicy potrząsanie kończyny i krótkie rozciągnięcie, żeby od razu sprawdzić, czy zakres ruchu faktycznie się zmienił.
Ostatnie przejścia są wolniejsze. Potem mówię, co wyczułam w mięśniach, i daję jedną rzecz do zrobienia w domu. To opis, a nie rozpoznanie: jeśli coś wymaga oceny, odsyłam do lekarza albo fizjoterapeuty.

Rzeczy, które w gabinetach masażu bywają różnie rozwiązane. Tak wyglądają u mnie — żebyś wiedział, zanim przyjedziesz.
Rozmowa przed masażem, nie formularz
Zaczynamy od rozmowy — co boli, od kiedy, co się zmieniło. Możesz mówić przez cały masaż albo nie odezwać się ani razu; jedno i drugie jest w porządku. Ten czas nie wchodzi do wykupionych minut.
Czas liczony od dotknięcia, nie od progu
Zegar rusza, gdy moje dłonie dotykają Twoich pleców. Rozmowa i ubieranie się są poza tym czasem.
Łazienka tylko dla Ciebie
Po masażu nie wychodzisz na korytarz. Gabinet ma własną łazienkę z dużym prysznicem, toaletą i szafką na Twoje rzeczy. Na czas wizyty jest tylko Twoja.
Prysznic na miejscu
Duży prysznic jest na miejscu, do dyspozycji przed masażem i po nim. Ręcznik i klapki dostajesz od nas.
Umiejętność odmowy
Przy ostrym bólu promieniującym do nogi, przy podejrzeniu zakrzepicy, przy gorączce albo świeżym urazie odsyłam do lekarza i proponuję termin później.
Jawne przeciwwskazania
Lista przeciwwskazań jest jawna na stronie oferty, a wywiad zdrowotny robimy przed pierwszym masażem.

Kiedy chcesz przyjść
Wolne terminy widzisz od razu w kalendarzu, bez dzwonienia i czekania na odpowiedź. Wolisz zapytać najpierw? Odbieram telefon między wizytami.

Sportowy myli się ludziom z tkankami głębokimi, bo oba są mocne. Rozjeżdżają się w tym, z czym pracują. Tkanki głębokie idą wolno, wąsko i punktowo w napięcie zbierane miesiącami. Sportowy idzie szybciej i szerzej, bo obsługuje świeże zmęczenie z ostatnich dni.
Wybierz tkanki głębokie, jeśli bark albo kark ciągnie od pół roku i nie ma to nic wspólnego z tym, co robisz na siłowni. Sportowy wybierz wtedy, gdy nogi są ociężałe po sobotnim biegu, a w środę czeka kolejny mocny akcent.
Jeśli noga jest opuchnięta i wyraźnie cięższa od drugiej, żaden z tych dwóch. Wtedy drenaż limfatyczny, a przy obrzęku jednostronnym z ociepleniem i zaczerwienieniem najpierw lekarz.
Sprawdź inne masaże z mojej oferty, które klienci często wybierają zamiast tego zabiegu.
Sesja ułożona pod to, co zgłaszasz. Obszary, podział czasu i nacisk ustalamy przed pierwszym chwytem, a w trakcie zmieniasz je jednym słowem.
Spokojny rytuał inspirowany Bali. Łączę olejki, płynny ruch i spokojny rytm, żeby ciało mogło odpuścić napięcie.
Bardzo lekka, pompująca praca przy obrzękach, ciężkich nogach, żylakach i pajączkach. Bez ucisku — nogi robią się lżejsze, a kostki smuklejsze.
Nie wiesz, co wybrać? Napisz przed rezerwacją, a podpowiem.
Jeśli jeszcze porównujesz: Masaż Poznań, Odbudowa i regeneracja, Masaże dla mężczyzn albo Regeneracja po treningu.

Kiedy chcesz przyjść
Wolne terminy widzisz od razu w kalendarzu, bez dzwonienia i czekania na odpowiedź. Wolisz zapytać najpierw? Odbieram telefon między wizytami.
Mocną pracę robimy najpóźniej trzy do pięciu dni przed startem. Bliżej terminu zostaje krótka i lekka sesja. Uprzedź o starcie przy zapisie, bo to zmienia cały plan zabiegu.
Nie skasuje ich. Mleczan znika sam w kilkadziesiąt minut po wysiłku, a bolesność następnego dnia bierze się z mikrouszkodzeń. Masaż potrafi zmniejszyć to, ile jej czujesz, i tyle mogę uczciwie obiecać.
Spokojny ruch tak, ciężka jednostka lepiej nie tego samego dnia. Przełóż ją o dobę. Mięsień po mocnej pracy czuje się inaczej, a to zły moment na maksymalny ciężar.
Nie. Ma być wyraziste, ale na poziomie, przy którym oddychasz normalnie. Praca na granicy wytrzymałości kończy się zwykle dwoma dniami niepotrzebnej tkliwości, a nie lepszym efektem.
Pojedyncza wizyta w sezonie niewiele zmienia. W okresie mocnych obciążeń sens ma sesja co dwa albo trzy tygodnie. W tygodniu startowym raczej lżejsza i wcześniej.
Mogę zmniejszyć napięcie mięśni napinających pasmo biodrowo-piszczelowe i poprawić komfort, ale to nie jest rozwiązanie problemu. Ból, który wraca za każdym razem, wymaga oceny fizjoterapeuty oraz przeglądu objętości treningu i butów.

Kiedy chcesz przyjść
Wolne terminy widzisz od razu w kalendarzu, bez dzwonienia i czekania na odpowiedź. Wolisz zapytać najpierw? Odbieram telefon między wizytami.
Twoje bezpieczeństwo jest ważniejsze niż termin w kalendarzu. W niektórych sytuacjach masaż może zaszkodzić, dlatego przełóż wizytę na później, jeśli dotyczy Cię którykolwiek z poniższych punktów:
Dodatkowo przy tym zabiegu: masaż sportowy
Masz wątpliwości? Napisz przed rezerwacją, a szczerze podpowiem, czy masaż jest teraz dobrym pomysłem.

Kiedy chcesz przyjść
Wolne terminy widzisz od razu w kalendarzu, bez dzwonienia i czekania na odpowiedź. Wolisz zapytać najpierw? Odbieram telefon między wizytami.
Kupujesz komuś
Voucher na ten sam zabieg, od 150 zł. Osoba obdarowana sama wybiera termin, a Ty dostajesz gotowy plik do wydruku albo wersję na kartce z gabinetu.
Nasz gabinet znajduje się z dala od zgiełku centrum. Przyjeżdżając do nas, masz gwarancję darmowego, prywatnego miejsca parkingowego tuż pod wejściem.
Zobacz szczegóły dojazdu→
Kiedy chcesz przyjść
Wolne terminy widzisz od razu w kalendarzu, bez dzwonienia i czekania na odpowiedź. Wolisz zapytać najpierw? Odbieram telefon między wizytami.
Co mówią klienci
„Profesjonalny masaż dla osób aktywnych - ukojenie”
Piotr Jopinia w Booksy
„Świetnie wykonany masaż. Myślę, że jestem bardzo dobrze przygotowany pod półmaraton 💪 duży plus również za udzielanie paru rad. Polecam.”
Darko Dopinia w Booksy
„Jak zwykle u Patrycji, masaż pierwsza klasa :)”
Radosław Jopinia w Booksy

Masaż wykonuje Patrycja Zenft — dyplomowana masażystka z wpisem do rejestru medycznego, praktykuje od 2021 roku. Nie jest fizjoterapeutką i nigdzie tak o sobie nie pisze. Nie diagnozuje i nie prowadzi rehabilitacji.
Masaż Sportowy
od 150 zł
Używamy analityki, żeby mierzyć wejścia, kliknięcia Booksy i skuteczność treści. Możesz zgodzić się na pomiar marketingowy albo zostać tylko przy niezbędnych ustawieniach strony.