Zmęczenie po masażu w sobotę o czternastej
Miało być lżej, a pilot leży metr od kanapy i nie masz siły po niego sięgnąć?
Kanapę po południu znasz nawet bez masażu. Zaraz zobaczysz, od czego zależy taki dzień.
Kamil ma 41 lat i w sobotę o dziesiątej pierwszy raz leży u mnie na tkankach głębokich. Resztę dnia Kamil zaplanował ambitnie: złożyć komodę, która od dwóch tygodni stoi w kartonie w przedpokoju, a o szesnastej jechać do teściów. O czternastej śpi w ubraniu na kanapie. Z instrukcji montażu zdążył wykonać krok pierwszy: rozłożył ją. Teraz robi mu za poduszkę.
Drzemka miała trwać dziesięć minut. O szesnastej czterdzieści dzwoni teściowa i pyta, czy w ogóle przyjadą.
Wieczorem Kamil wpisuje w wyszukiwarkę „zmęczenie po masażu”, a w drugiej karcie czeka niepotwierdzona druga wizyta.
Kto naprawdę zabrał mu sobotę?
Zanim skasujesz swoją drugą rezerwację, weź krótką wersję, w sam raz na leżąco.
Zmęczenie po masażu jest znaną reakcją, którą badacze wpisują nawet do ankiet, i samo w sobie nie znaczy, że z Twoim ciałem dzieje się coś złego. Z kanapy wygląda jak dowód, że masaż Ci nie służy, ale niczego takiego nie dowodzi.
Następną wizytę ustawisz tak, żeby nie zabrała całego dnia, i pokażę Ci, jak. Nową energię po masażu obiecują gabinety w ulotkach. Leżanka nigdy takiej obietnicy nie podpisała.
Gorsze samopoczucie po masażu i wniosek, który przychodzi za szybko
Kamil liczy straty: sobota przepadła, pieniądze poszły, komoda dalej stoi w kartonie. Na kanapie rodzi mu się zdanie, które powiedział mi później wprost: „Zapłaciłem i straciłem sobotę. Może coś jest ze mną nie tak”.
Z takiego zdania łatwo wyciągnąć wniosek, że masaż komuś nie służy. Kto tak uzna, drugi raz nie przyjdzie, a kark przy prawej łopatce, z którym Kamil przyszedł, zostanie tam, gdzie był. Gorzej, jeśli po drodze wpisze jeszcze „toksyny po masażu”, wleje w siebie trzy litry wody i nabierze pewności, że organizm coś z siebie wyrzuca.
Następnego dnia po masażu ktoś prosi Cię o ankietę: zaznacz, co czujesz po wczorajszej wizycie. Kobiety w ciąży z badania zespołu Fogarty wypełniały taką ankietę po każdym masażu, w serii do pięciu wizyt. Z 72 uczestniczek 31, czyli 43,1 procent, przynajmniej raz w serii zaznaczyło zmęczenie. Ponad cztery na dziesięć, choć niekoniecznie po każdej wizycie.
Częściej padała tylko tkliwość mięśni. Badacze objęli badaniem kobiety, które znów były w ciąży po stracie dziecka po 20. tygodniu ciąży, więc liczby nie przenoszę na każdego, kto u mnie leży. Naukowcy dali jednak zmęczeniu po masażu osobną rubrykę w ankiecie.
Jedna z uczestniczek wpisała zmęczenie do plusów. Wrócę do niej na końcu.
Najpierw sprawdźmy, kto zabrał sobotę.
Senność po masażu: masaż czy zegar?
Na pierwszy dzień urlopu zapisujesz w telefonie plan: rower, okna, obiad u rodziny. O czternastej leżysz z książką, od godziny otwartą na stronie dwunastej. Plan soboty Kamila wyglądał dokładnie jak lista na pierwszy dzień urlopu. Wykonanie też.
Popołudniowy dołek senności zdarza się wielu osobom, nawet bez masażu. Badacz snu Monk opisał w przeglądzie z 2005 roku, że dołek potrafi przyjść nawet wtedy, gdy ktoś nie zjadł obiadu i nie wie, która jest godzina. Kamil zasnął o czternastej, czyli trafił w środek pory, w której ciało i tak lubi zwolnić. Część winy, którą Kamil zrzucił na masaż, należy do zegara.
Zegarem wytłumaczysz jednak godzinę. Prawie trzech godzin snu w ubraniu już nie.
Osłabienie po masażu, czyli rachunek z tygodnia
Impreza u Ciebie w domu: przez cały dzień biegasz między kuchnią a gośćmi, a gdy zamykasz drzwi za ostatnim, zasypiasz na siedząco przy stole pełnym talerzy.
Przychodzi do mnie właściciel małej firmy tydzień po zamknięciu kwartału. Na leżance spędza pierwszą godzinę bez telefonu od tygodni. W domu śpi potem trzy godziny i pisze mi, że chyba coś poszło nie tak. Odpowiadam mu, że po takiej godzinie zdarza się długi sen, a gdy zmęczenie zostanie na dłużej, niech pójdzie z nim do lekarza.
Ile razy w ostatnim tygodniu przysnęło Ci się po południu? Lekarze snu mierzą senność skalą Epworth, którą Johns ułożył w 1991 roku. Jedna z ośmiu sytuacji w kwestionariuszu brzmi: leżenie po południu, gdy okoliczności pozwalają. Wnioskuję z niej coś, czego badanie nie mierzyło: niewyspanie z tygodnia najłatwiej wychodzi wtedy, gdy przestajesz działać. Na leżance przestajesz działać na całą godzinę.
Przez tydzień ciało pożycza od snu, a spłata przychodzi w pierwszym wolnym okienku. Na masażu długu nie zaciągasz. Na masażu otwierasz okienko spłaty.
Jest jeszcze jedna rzecz, którą na leżance ustawiam ja: siła ucisku.
Zmęczenie po masażu a siła ucisku
Pamiętasz łaskotki z dzieciństwa? Po łaskotkach nikt nie zasypia. Po wolnym, mocnym głaskaniu po plecach, którym babcia usypiała wnuki, oczy kleją się same.

Diego i Field zapisali u dwudziestu osób EKG w czasie masażu: przy umiarkowanym ucisku zmienność rytmu serca przesuwała się ku wyciszeniu, przy lekkim ku pobudzeniu.
Połóż dłoń na sercu. Lachowicz z zespołem zmierzyli 48 osób po zadaniu umysłowym. Osobom po masażu pleców serce biło wolniej niż osobom, które tylko leżały. Skóra, po której badacze odczytują pobudzenie, dalej przewodziła prąd jak w napięciu.
Badacze nie pytali, jak się czuli, i zastrzegają, że pomiarów serca i skóry nie wolno traktować zamiennie. Ja odczytuję je po swojemu: serce już zwalnia, a skóra jeszcze pracuje, więc po masażu możesz czuć się ospale i niespokojnie naraz. Autorzy uczciwie piszą, że pilotaż podsuwa hipotezę, a nie dowód.
Mit toksyn rozbieram w tekstach o piciu wody po masażu i o alkoholu po masażu.
Z pomiarów serca i skóry Kamil soboty nie odzyska. Zanim cokolwiek zmienisz, sprawdź, czy zmęczenie w ogóle pochodzi od masażu.
Czy po masażu można się źle czuć? Kiedy zmęczenie ma inne źródło
Wieczór, telefon nad twarzą, w drugiej karcie wizyta czeka na potwierdzenie. Zróbmy próbę na kanapie: cztery pytania, a odpowiedzi nikomu nie musisz pokazywać.
- Jak spało Ci się w tygodniu przed wizytą?
- Czujesz senność i ciężkość czy ból? Ból mięśni następnego dnia i ból głowy po masażu opisuję w osobnych tekstach.
- Czy rano jest lepiej?
- Najważniejsze: czy zmęczenie ciągnie się tygodniami?
Według wskazówek brytyjskiej służby zdrowia NHS do lekarza rodzinnego idziesz, gdy zmęczenie trwa kilka tygodni i nie wiesz czemu albo gdy utrudnia Ci codzienne życie. Idziesz też wtedy, gdy przychodzi z innymi objawami, takimi jak chudnięcie czy zmiana nastroju. Albo gdy ktoś Ci powiedział, że we śnie łapiesz powietrze, parskasz lub się dławisz.
Pasuje którykolwiek punkt? Umów się do lekarza, nie do mnie. Nie zgadnę, czy chodzi o tarczycę, i nie będę zgadywać. Na masaż przyjdziesz, kiedy lekarz powie, że możesz.
Nic nie pasuje? Resztę ustawiasz przy rezerwacji.
Zmęczenie po masażu tkanek głębokich: co zmienić następnym razem
„Proszę mocno, ja wytrzymam”. Jeden z klientów powiedział mi tak na starcie, a przy łopatce wstrzymał oddech na dobre kilka sekund. Na koniec usiadł i westchnął: „A myślałem, że wyjdę jak nowy”. Wyszedł jak ktoś, kto oddał mi cały tydzień.

Spróbuj wstrzymać oddech i napiąć brzuch na pięć sekund. Czujesz, jak ciało staje na baczność? Cambron z zespołem zmierzyli ciśnienie u 150 klientów gabinetów przed masażem i po nim. Po masażu szwedzkim ciśnienie spadało najbardziej, a po uciskaniu punktów spustowych, czyli bolesnych miejsc w mięśniu, i po masażu sportowym górne ciśnienie rosło. Autorzy łączą wzrost z technikami, które potrafią boleć, a sama siła ucisku ciśnienia nie zmieniała. Badanie było wstępne. Ból porównuję do dzwonka do drzwi: ciało wstaje i nasłuchuje, zamiast odpuścić.
W gabinecie mam własną zasadę, której badanie nie sprawdzało: na masażu tkanek głębokich umawiamy się na skalę od jednego do dziesięciu, a siódemka jest granicą. Z mojego doświadczenia powyżej siódemki mięsień się broni i cała praca idzie na marne. Mocniejszy nie zawsze znaczy lepszy.
Na następną wizytę masz trzy dźwignie. Najpierw wybierasz porę: jedna z moich klientek rezerwuje czwartek o 18:30 i po wizycie zasypia wcześniej niż zwykle. O wyborze godziny piszę więcej w tekście masaż rano czy wieczorem.
Potem podajesz liczbę: mówisz „szóstka”, a ja trzymam szóstkę. Na koniec zdradzasz mi na wejściu plan dnia, na przykład „po wizycie jadę jeszcze do teściów”. Słyszę go i dobieram tempo oraz siłę tak, żeby dzień został Twój.
Godzina tkanek głębokich kosztuje u mnie . Godzina jest minimum, bo wolniej znaczy tu skuteczniej.
Najwięcej o zmęczeniu powiedziała mi jednak kobieta z badania, jednym zdaniem.
Rozbicie po masażu jako informacja
Wracam do uczestniczki, która wpisała zmęczenie do plusów. Napisała, że czuła napięcie, a masaż pozwolił jej się rozluźnić i poczuć prawdziwe zmęczenie i chęć snu. W oryginale: „actual tiredness and willingness to sleep”. Rozumiem jej słowa tak: zmęczenie było w niej wcześniej, a napięcie tylko je zagłuszało.
Klientom powtarzam jedno: zmęczenie po masażu nie dowodzi, że masaż zadziałał. Nie dowodzi też, że nie zadziałał. Wiele osób czuje wtedy zmęczenie, którego pod napięciem nie zauważało, i może je spokojnie odespać.
Kamil potwierdził drugą wizytę jeszcze w sobotę wieczorem, w drugiej karcie obok wyszukiwarki. W następną sobotę o czternastej komoda stała już pod ścianą, a instrukcja leżała pod śrubkami. Kamil znowu spał na kanapie, ale z poduszką pod głową.
Jestem masażystką, nie fizjoterapeutką ani lekarką. Nie stawiam rozpoznań i nie oceniam, skąd bierze się Twoje zmęczenie. Tekst ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady lekarza.






