Czujesz to piekące, tępe kłucie między łopatkami, jakby ktoś wbijał Ci tam palec przy każdym wdechu lub skręcie tułowia? To nie jest 'postrzał'. To mięśnie równoległoboczne i czworoboczne błagające o litość po godzinach siedzenia przed klawiaturą.
Skąd bierze się ten ból?
Kiedy wysuwasz ręce do klawiatury i garbisz się, plecy na wysokości łopatek nienaturalnie się rozciągają i napinają do granic możliwości. Mięśnie próbują ustabilizować tę pozycję przez 8 godzin dziennie. W końcu tworzą się bolesne zrosty i punkty spustowe (trigger points).
Głaskanie tu nie pomoże
Jeśli masz zbity jak beton obszar między łopatkami, delikatny masaż relaksacyjny przyniesie ulgę tylko na chwilę. Tutaj trzeba wejść głębiej. Używamy łokci, przedramion, a czasem chwytamy za konkretny mięsień, żeby rozluźnić zaciśnięte włókna. To praca w bólu terapeutycznym – bywa ostro, ale po chwili czujesz ogromne odpuszczenie.
Weź głęboki wdech
Ból między łopatkami często spłyca oddech. Klatka piersiowa jest zablokowana. Po rozbiciu tych punktów pierwszą rzeczą, jaką zauważysz, jest to, że nagle masz miejsce w płucach, żeby odetchnąć pełną piersią.

Patrycja
Masażystka · Terapia manualna · Założycielka Uwolnię Cię
Dyplomowana masażystka i właścicielka gabinetu Uwolnię Cię w Poznaniu. Ten artykuł powstał z setek sesji w gabinecie — z prawdziwych ciał, prawdziwych historii i prawdziwych ulg. Jeśli czujesz, że dotyczy on Ciebie, nie udawaj, że nie. Zapraszam.
Poznaj mnie bliżej
