Dlaczego ciągle zahaczam biodrem o róg biurka?

Rafał wstaje od dwóch monitorów, sięga po kurtkę z oparcia i zahacza biodrem o róg biurka. Trzeci raz w tygodniu. Rozciera bok, mruczy „starość” i wychodzi. Rafał nie ruszał biurka od dwóch lat, choć po trzecim siniaku zaczyna podejrzewać, że mebel nocą jeździ. Wie, gdzie stoi róg, tylko w biegu nie wie, gdzie ma biodro.

Na swoje siniaki Rafał ma dwa wyjaśnienia: „starość” albo „coś z głową”. Boi się obu i myli się w obu. Ja podsuwam mu trzecie, schowane w zmyśle, którego nikt w szkole nie wymienił przy pięciu zmysłach.

Rafał mówi „starość” i zamyka temat. Wieczorne „coś” w prawym barku wrzuca do jednego worka z siniakami, a w zdanie „nie czuję, więc nic tam nie ma” z każdym siniakiem wierzy mocniej. Gdy szwagier opowiada w niedzielę o koledze, któremu nagle zdrętwiała ręka, Rafał zmienia temat, a wieczorem dłużej niż zwykle rozciera bark. Zanim Rafał przemartwi kolejną niedzielę, sprawdźmy, skąd w ogóle wie, gdzie ma biodro.

Propriocepcja, czyli skąd ciało wie, gdzie jest ręka

Propriocepcja, inaczej czucie głębokie, jest zmysłem położenia, ruchu i siły. Dzięki niej wiesz, gdzie masz rękę, jak mocno zginasz łokieć i jak ciężki kubek trzymasz, bez patrzenia. Proske i Gandevia opisują czujniki w mięśniach i ścięgnach, w stawach oraz w skórze, które wysyłają głowie meldunki (Proske i Gandevia, 2012). W poradnikach znajdziesz jeszcze jedną nazwę: czucie ułożenia ciała w przestrzeni.

Mężczyzna z torbą na ramieniu w ciemnym przedpokoju patrzy w głąb mieszkania i bez patrzenia trafia palcem we włącznik światła na ścianie
Włącznik w przedpokoju znajdujesz po ciemku, bo ręka wie, gdzie jest, zanim zdążysz o tym pomyśleć.

Pierwszy test zrobisz przy włączniku światła, bez wstawania z krzesła. Sięgnij ręką w jego stronę i nie patrz na dłoń. Wiesz, gdzie jest, prawda? Po ciemku robisz identyczny ruch co wieczór i trafiasz. O ręce myślisz dopiero wtedy, gdy palec ląduje na tapecie obok włącznika.

Test propriocepcji: zamknij oczy i dotknij nosa

Dokładniej sprawdzisz się na czubku własnego nosa. Zamknij oczy, wyciągnij prawą rękę w bok i dotknij palcem wskazującym nosa. Potem lewą. Gdzie ląduje palec?

Kobieta w swetrze przy biurku z laptopem i kubkiem, z zamkniętymi oczami dotyka palcem wskazującym policzka tuż obok nosa i się uśmiecha
Palec obok nosa to nie wyrok, tylko dobry powód, żeby spróbować jeszcze raz drugą ręką.

Trafiasz palcem w policzek? Pewnie patrzysz teraz na niego z wyrzutem, jakby zgubił drogę na własną rękę.

W drugiej próbie używasz obu rąk. Z zamkniętymi oczami ustaw lewą rękę pod jakimś kątem, prawą ułóż identycznie, potem otwórz oczy i porównaj. Badacze mierzą czucie głębokie podobnie: proszą o odtworzenie kąta w stawie i liczą, o ile stopni ktoś chybił (Akramzadeh i in., 2024).

Przy biurku pudłujesz czasem z banalnych powodów: ze zmęczenia, w pośpiechu, po trzeciej kawie. Twojego wyniku nie traktuję jak diagnozy, bo niczego nie badam. A teraz wyobraź sobie, że nie trafiasz nigdy.

Co się dzieje, gdy czucie głębokie znika?

Ian Waterman miał 19 lat, kiedy w 1971 roku złapał coś, co wziął za grypę (Wolfe i in., 2015; Wellcome Collection, 1997). Następnego ranka próbował wstać z łóżka i upadł (Radiolab, 2010).

Przez rzadką chorobę wirusową stracił od szyi w dół grube włókna czuciowe. Ból i ciepło czuł dalej, ale stracił lekki dotyk i czucie położenia ciała. Bez patrzenia nie umiał wykonać żadnego nowego ruchu (Cole i Sedgwick, 1992).

Odwróć wzrok od swojej dłoni: dalej czujesz, że leży na kolanie albo na blacie. W 2010 roku Waterman mówił: „Jeśli odwrócę wzrok od ręki, tracę z nią wszelki kontakt” (Radiolab, 2010). Chodził, patrząc na nogi (Wolfe i in., 2015). Po ciemku się przewracał, więc przez dziesięciolecia nie gasił światła na noc (Radiolab, 2010).

Waterman musiał patrzeć. Ty możesz poczuć, tylko czasem czujesz ciszej, niż myślisz.

Czucie własnego ciała po dniu przy biurku

Zapytaj Rafała, gdzie boli go wieczorem. Pokazuje całą dłonią pas od ucha do łokcia, jak ktoś, kto zapytany o adres pokazuje całe województwo, i mówi: „coś tu”. „Nie czuję dokładnie” nie znaczy „nic tam nie ma”.

Mężczyzna w niebieskiej koszuli siedzi przy biurku z dwoma monitorami, ma zamknięte oczy i palcami lewej dłoni uciska prawy bark przy szyi
Z zamkniętymi oczami szukasz swojego „coś” palcami i sprawdzasz, czy trafiasz tam, gdzie myślałeś.

Obróć głowę do okna, zamknij oczy i wróć na wprost. Trafiasz w środek ekranu? Stanton i współpracownicy zebrali 13 badań nad ludźmi z długotrwałym bólem karku bez znanej przyczyny. Osoby z bólem wracały głową na wprost gorzej niż osoby bez bólu, a w innych testach czucia badacze nie dostali jasnego wyniku (Stanton i in., 2016).

Na koniec sprawdź bark. Zamknij oczy, wskaż palcem drugiej ręki punkt, w którym siedzi „coś”, i przyciśnij. Trafiasz tam, gdzie się spodziewasz, czy centymetr obok? Znam jedno miejsce, w którym klient wreszcie podaje dokładny adres swojego „coś”.

Czucie głębokie na masażu: „nie wiedziałem, że mam tu spięte”

Między łopatką a kręgosłupem wyczuwam opór tkanki i zostaję tam kilkanaście sekund. Wtedy słyszę zdanie, które klienci mówią na leżance regularnie: „O, tu! Nie wiedziałem, że mam tu spięte”. Bywa, że klient pokazuje prawy bark, a napięcie wyczuwam obok. Dlaczego tak bywa, opisałam przy bólu odniesionym.

Połóż palec wskazujący płasko na blacie i nie ruszaj nim. Teraz wyobraź sobie, że ktoś mocno naciąga Ci skórę wokół stawu palca, a Ty czujesz, że palec się zgina, choć leży. Tak meldowało 6 z 8 osób, którym Collins i współpracownicy rozciągali samą skórę nieruchomego palca (Collins i in., 2005). Głowa odczytuje położenie także ze skóry.

Ucisku jak na leżance Collins i współpracownicy nie badali, więc mechanizmu masażu z ich wyniku nie wyprowadzam. Wiem tylko, co słyszę.

Nacisk ustawiam średni, a Ty zmieniasz go jednym słowem. Wieczorem pomijam oklepywanie. Polecam 90 minut masażu klasycznego za . Opisywać bólu nie musisz umieć: wystarczy palec, nawet jeśli wyląduje centymetr obok.

Napięcie między Twoimi łopatkami znajduję z zamkniętymi oczami. W domu co tydzień znajduję małym palcem u stopy framugę. Zdarza się, że ktoś wstaje z leżanki i mówi, że bark jest teraz „bardziej jego”. Czy masażem naprawiam więc czucie?

Propriocepcja a równowaga: czego masaż nie obiecuje

Akramzadeh i współpracownicy podeszli najbliżej pytania w 2024 roku. Dali 20 zdrowym mężczyznom w wieku 65–75 lat 10 minut masażu uda: głaskanie, ugniatanie i oklepywanie.

Zaraz po masażu panowie mylili się przy odtwarzaniu kąta kolana o 2,77 stopnia mniej niż po leżeniu. W dwóch pozostałych miarach badacze nie znaleźli istotnej różnicy, a równowagi nie mierzyli (Akramzadeh i in., 2024).

Na tarczy zegara odliczysz 2,77 stopnia w niecałe pół minuty, bo wskazówka minutowa robi 6 stopni na minutę. Niewiele. Lund i współpracownicy u 19 osób ze zwyrodnieniem kolana po 10 minutach masażu uda chorej nogi nie zobaczyli nawet tyle: błąd kąta się nie zmienił (Lund i in., 2009).

Nie lubisz, gdy ktoś Cię dotyka? Chodź, sprawdzimy, co wtedy tracisz. Danner i współpracownicy podzielili 96 zdrowych dorosłych na trzy grupy: masaż, trening albo wykład o ziołach. Ty trafiasz do treningu. Po zajęciach zyskujesz w świadomości ciała podobnie jak masowani, a słuchacze wykładu nie zyskują (Danner i in., 2025). Tracisz więc niewiele: masaż nie wygrał z treningiem.

Nie jestem fizjoterapeutką, więc równowagę trenujesz z fizjoterapeutą. Rafał wciąż się jednak boi.

Nie czuję swojego ciała i się potykam: kiedy do lekarza

W biegu po kurtkę Rafał zwykle nabija sobie siniaka i nic więcej. Listę poniżej przeczytaj na zapas: sięgniesz po nią, gdy objawy zobaczysz u kogoś bliskiego. Sytuacje ułożyłam od najpilniejszej, według zaleceń brytyjskiej publicznej służby zdrowia (NHS):

  1. Na 112 dzwonisz od razu, jeśli możesz mieć udar, także wtedy, gdy objawy minęły w ciągu ostatniej doby. Główne objawy pojawiają się nagle: opada jedna strona twarzy, słabnie lub drętwieje jedna ręka, masz kłopot z mówieniem.

    Lekarze z NHS wymieniają też inne objawy: słabość lub drętwienie jednej strony ciała, zawroty głowy albo przewracanie się, zamazane widzenie lub utratę wzroku w jednym albo obu oczach, kłopot ze znalezieniem słów, splątanie i luki w pamięci, bardzo silny ból głowy, nudności albo wymioty.

    Nie siadasz za kierownicę, żeby dojechać do szpitala (NHS: udar).

  2. Na 112 dzwonisz po upadku, jeśli możesz mieć uraz głowy, szyi, pleców albo biodra lub nie możesz wstać (NHS: upadki).

  3. Pilnie do lekarza idziesz, jeśli po upadku coś Cię boli, masz uraz albo źle się czujesz.

  4. Do lekarza rodzinnego, wcześnie i bez paniki, idziesz, gdy w stopach czujesz ból albo mrowienie, albo tracisz w nich czucie; gdy tracisz równowagę albo słabniesz; albo gdy skaleczenie lub owrzodzenie na stopie się nie goi (NHS: neuropatia). Idziesz też, gdy mrowienie nie mija albo wraca (NHS: mrowienie; więcej przy mrowieniu w nogach po siedzeniu), gdy martwi Cię równowaga albo poruszanie się i gdy masz za sobą upadek.

Kinestezja, interocepcja, czucie głębokie: co jest czym

Lekarz albo fizjoterapeuta rzuci czasem dwa podobne słowa. Kinestezja jest czuciem ruchu. Propriocepcja obejmuje położenie, ruch i siłę, więc kinestezja mieści się w niej (Proske i Gandevia, 2012). Interocepcja jest czuciem wnętrza: głodu, bicia serca, pełnego pęcherza. Przy rogu biurka Rafał z trzech słów potrzebuje tylko jednego.

Nie czuję swojego ciała? Czujesz ciszej

Rafał zamyka oczy, zanim wstanie od monitorów. Dotyka palcem nosa i trafia. Potem sięga po kurtkę i, zanim minie róg biurka, sprawdza, gdzie ma biodro. Rafał wreszcie zostawia róg w spokoju.

Waterman przez lata musiał patrzeć na rękę, żeby ją mieć. Rafał może ją poczuć, i Ty też. „Nie czuję” było przyciszone, nie zepsute.

Jeśli chcesz poczuć, gdzie w barku siedzi Twoje „coś”, zapisz się na masaż klasyczny, a na pierwszej wizycie nikt nie będzie oceniał, co z Tobą nie tak.


Tekst opisuje doświadczenie masażystki i wyniki badań, nie zastępuje porady lekarza ani fizjoterapeuty. Masaż klasyczny jest zabiegiem na napięcie, nie postępowaniem medycznym; nie badam czucia, nie diagnozuję i nie prowadzę treningu równowagi.