Głowa waży kilka kilogramów. Kiedy wysuwasz ją do monitora, mięśnie szyi i karku muszą pracować za trzech, żeby ją utrzymać. Nic dziwnego, że w piątek kark przypomina zardzewiały zawias, a barki nosisz pod samymi uszami.
Ciało nie zostało stworzone do biurka
Siedzimy za dużo, garbimy się, przeglądamy telefony ze spuszczoną głową. Kark staje się twardy, a napięcie wędruje w stronę potylicy, dając w końcu napięciowe bóle głowy. Jeśli czujesz obręcz na skroniach po południu, to najprawdopodobniej problem zaczął się właśnie na wysokości szyi i łopatek.
Jak rozbijamy sztywność karku?
Nie siłowo. Kark jest delikatny, nie można go bezmyślnie szarpać. Zaczynamy od rozgrzania łopatek i górnej części pleców, bo tam często leży fundament problemu. Dopiero potem pracujemy z szyją, potylicą i często klatką piersiową, która, ściągnięta przez wielogodzinne siedzenie, zamyka nam sylwetkę.
Puść ten ciężar
Sztywność nie ustąpi sama z siebie, a rozciąganie często jest już nieskuteczne, gdy tkanka jest zabetonowana. Wpadnij na masaż karku i pleców. Pokażę Ci, jak znów swobodnie obejrzeć się przez ramię w aucie.

Patrycja
Masażystka · Terapia manualna · Założycielka Uwolnię Cię
Dyplomowana masażystka i właścicielka gabinetu Uwolnię Cię w Poznaniu. Ten artykuł powstał z setek sesji w gabinecie — z prawdziwych ciał, prawdziwych historii i prawdziwych ulg. Jeśli czujesz, że dotyczy on Ciebie, nie udawaj, że nie. Zapraszam.
Poznaj mnie bliżej
